Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 601 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

BEZ PROPAGANDY

poniedziałek, 05 listopada 2012 0:37

 

   Ciekawostka na marginesie. Nowo wybrany prezydent Bytomia zaczął rządzenie miastem od dwóch drobnych decyzji. Przede wszystkim poprosił Radę Miasta o obniżenie swojego wynagrodzenia (do czego przychylili się radni) oraz zlikwidował miejską gazetę "Bytomkę", która pochłaniała środki, które powinny być przeznaczone na promocję miasta, a nie przekonywanie mieszkańców, że Bytom fajnym miastem jest.
   Za to w znacznie mniejszych Piekarach Śląskich z miejskiej kasy wydawane są dwie gazety: "Głos Piekarski" oraz "Twoje Piekary". Koszty pierwszego tytułu trudno oszacować w skali roku, bo ukazuje się delikatnie mówiąc nieregularnie. Załóżmy, że ok. 25 tys. złotych. Ten drugi tytuł można śmiało oszacować na ok. 300 tys. zł. W skali roku (nie licząc wydatków na radio i internetową TV) miasto wydaje jakieś 300 - 350 tys. złotych na wydawanie gazet. I informowanie mieszkańców. I przedstawianie im podobizny prezydenta (w ostatnim wydaniu Twoich Piekar bodajże 6 zdjęć). No i publikowanie bezpiecznych wywiadów z gospodarzem naszego miasta, który na pytania niezależnej prasy odpowiada znacznie mniej chętnie. Redaktor naczelny PP Kamil Łysik chciał się umówić z prezydentem na wywiad, ale okazało się, że Stanisław Korfanty nie ma czasu na rozmowy. Redaktor Łysik obiecał cierpliwie poczekać, aż prezydent znajdzie dla niego czas. Więc sobie czeka...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

ZAPŁACIMY ZA PARKOWANIE

piątek, 02 listopada 2012 10:00

 

   Projekt już trafił pod obrady radnych i od razu wzbudził wiele kontrowersji. Co ciekawe linie podziałów bynajmniej nie przebiegają według podziałów klubowych. Co do jednego nie ma wątpliwości: za parkowanie w centrum Piekar Śląskich trzeba będzie zapłacić. Osobiście jestem przeciwnikiem takiego rozwiązania, bo co to za strefa płatnego parkowania obejmująca dwie ulice na krzyż (Wyszyńskiego i Bytomską), a i tak w niepełnym zakresie. W efekcie samochody zastawią i tak już ciasne okoliczne uliczki. Brak zniżek dla mieszkańców kamienic spowoduje, że wielu osobom najzwyczajniej w świecie podwyższą się miesięczne koszty, a miejsc parkingowych i tak... nie przybędzie. Parkomaty nie rozwiążą też problemów samochodów dostawczych blokujących przejaz na głównych ulicach miasta. Innymi słowy warto się zastanowić czy naprawdę jest sens wprowadzania opłat.

   Strefy płatnego parkowania wprowadzone w dużych miastach mają sens. Bytom, Chorzów, Katowice, Kraków. Strefy, a nie pojedyncze ulice. Z o wiele niższym abonamentem miesięcznym dla mieszkańców tych stres. Mniejsze miasta? Tarnowskie Góry uparcie odrzucają pomysł, stawiając raczej na zwiększanie ilości miejsc parkingowych. Co wy o tym sądzicie?

 

Poniżej link do kompletu dokumentów związnych z uchwałą, projekt uchwały oraz mapki obrazujące strefę płatnego parkowania.

 

dokumenty związane ze strefą płatnego parkowania

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (27) | dodaj komentarz

PREZYDENT NARUSZYŁ PRAWO

środa, 31 października 2012 8:27

 

   Taki tytuł można zobaczyć na pierwszej stronie tygodnika Gwarek. Ciekawe jaki tytuł dałyby miejskie media? Prezydent z wyrokiem? Prawdopodobnie nie będzie konieczności rozważania tego problemu, bo temat należy do niewygodnych, a takie jak wiadomo łatwiej przemilczeć. Wyrok Administracyjnego Sądu Wojewódzkiego w Gliwicach stwierdził, że prezydent podjął decyzję z naruszeniem prawa i ją unieważnił. Nie pierwszy raz dochodzi do takiej sytuacji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze kilkakrotnie unieważniało decyzje prezydenta, stwierdzając naruszenie lub nawet rażące naruszenie prawa. Przegrany proces z MZKP kosztował miasto niemal 2 miliony złotych.

O co poszło tym razem? O niezgodne z prawem odwołanie dyrektorki Miejskiego Gimnazjum nr 4 Bernadety Nowak. Prezydent zarzucał nieumiejętne zarządzanie placówką i wprowadzenie paraliżującej atmosfery strachu. Dyrektorka twierdziła, że jest przez prezydenta szykanowana. Potwierdziła się ta druga wersja. Oceniająca pracę dyrektorki komisja ewaluacyjna oceniła ją bardzo dobrze i celująco.

Wyrok jest nieprawomocny. Jeszcze nie wiadomo, czy miasto będzie apelować. Niezależnie od tego, kolejna sprawa toczy się przed sądem pracy.

- Cieszę się, że udowodniłam swoje racje. Zostałam niesłusznie oskarżona, źle potraktowana i wyrzucona z pracy. Od początku twierdziłam, że prezydent łamie prawo. W sądzie okazało się, że wobec prawa wszyscy są równi. A to jeszcze nie koniec sprawy, będę dalej dochodzić swoich praw - twierdzi Bernadeta Nowak.

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

NOWY BLOG

środa, 24 października 2012 12:32

 

   Po nowym PP czas na nowy blog. Trwają ostatnie prace nad nowym systemem, którego podstawową zmianą będzie brak... reklam. Będą za to nowe kategorie. Między innymi "literat" zapowiedział publikację historii "Dyktatora 7 wysp" - powieści w odcinkach, którą będzie mozna czytać wyłącznie na moim blogu (chyba, że PP zdecyduje się na przedruk fragmentów).

   Nowy system będzie oparty na wordpressie (http://pl.wordpress.org/), a jego podstawowym założeniem będzie większa przejrzystość i lepsza czytelność. Zostanie rozbudowany system komentowania i prowadzenia dyskusji. Kiedy to wszystko? Mam nadzieję, że wystartujemy już w przyszłym tygodniu.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

CO WOLNO A CZEGO NIE WOLNO RADNEMU

wtorek, 09 października 2012 9:52

 

   Biuro Rady Miasta kontaktuje się telefonicznie z radnym Stanisławem Plajznerem. Mieszkanka Piekar chciałaby się z nim spotkać.I tu pojawia się problem. Czy radny może się spotkać z nią na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji? Oczywiście po godzinach pracy.
   Dyrektor ma problem. Zapewne dlatego, że radny jest opozycyjny. W tym kontekście ciekawostką może być fakt, że o ile mnie pamięć nie myli, na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji spotykali się na przykład działacze Platformy Obywatelskiej. Problemu wtedy nie było.
Radny Plajzner interweniował u Przewodniczącego Rady Miasta Krzysztofa Seweryna. I zrobiło się ciekawie. Bo radny Plajzner oraz Seweryn są pracownikami MOSiR-u. I Przewodniczący Rady musiał służbowo spotkać się ze swoim przełożonym.
   Ostatecznie stanęło na tym, że radny umówił się na spotkanie. Inna rzecz, że mnie na przykład nie przeszłoby przez myśl się pytać o zgodę i już kilka razy spotykałem się z mieszkańcami na ławeczce przy korcie tenisowym. Raz nawet na placu zabaw! Mam nadzieję, że tym samym regulaminu nie naruszyłem.
   To w sumie ciekawa sytuacja wymagająca rozwiązań systemowych.Dokładnie na te same problemy natrafiliśmy chcąc jako radni spotykać się z mieszkańcami w szkołach, domach kultury czy innych uzależnionych od miasta miejscach. To szaleństwo spowodowało w przeszłości przeniesienie wystawy starej fotografii z OK Andaluzja do Spółdzielczego Domu Kultury.
   Z tej sytuacji wniosek jest jeden. Łatwiej jest być w koalicji niż opozycji. I niestety, wynika z tego, że nie ważne co robisz - ważne czy należysz do układu.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

ZGADZAM SIĘ Z PREZYDENTEM KORFANTYM

czwartek, 20 września 2012 0:11

 

   Rzadko to się zdarza, ale tym razem mógłbym się podpisać pod większością tez sformułowanych przez Stanisława Korfantego dotyczących władz miasta. Tak się bowiem składa, że autorem tekstu opublikowanego w poprzednim wpisie jest... Stanisław Korfanty. W taki, powiedziałbym dość ostry sposób, dzisiejszy prezydent oceniał wcześniejsze władze miasta i prezydenta Andrzeja Żydka.

   Minęło trochę lat, jak więc to się stało, że tekst w wielu punktach wciąż jest aktualny? Może warto, żeby prezydent Korfanty przyjrzał się swojej kadencji krytycznie, przez pryzmat własnych zarzutów wobec władzy. Czy naprawdę udało się mu się zmienić styl rządzenia miastem i priorytety władzy, czy też wpadł w pułapkę i sam przyjął tak krytykowaną postawę swoich poprzedników? Pozostawiam to do Państwa oceny.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

O TRWANIU WŁADZY NA STOŁKACH

środa, 19 września 2012 13:25

 

   W czasie kampanii wyborczej ujawniło się wiele negatywnych cech Władz naszego miasta. Razi brak samokrytycyzmu, samozadowolenie i przemożna wola trwania na stołkach. Oni nie myślą już kategoriami dobra społecznego. Ich przeraża myśl, że mogą po 12 latach rządzenia w Piekarach stracić władzę, wpływy i układy, dlatego gotowi są zrobić wszystko, aby ją utrzymać w swoich rękach.
   Ta władza nie miała pomysłu na rządzenie Piekarami, ta władza nie ma obecnie wstydu. Prezydent w czasie kampanii wyborczej stosuje metody, którymi się brzydzę, którymi brzydzi się każdy uczciwy człowiek - metody kłamstwa i fałszu. Prezydent straszy wyborców moją osobą. Pomawia mnie o zamiar likwidacji Szpitala Miejskiego.
   Absurd!
To niegodziwość, która nie przystoi Prezydentowi Miasta.
   Nie chce się pan prezydent przyznać, iż swoją nieudolną polityką doprowadził do prawie 40 milionowego zadłużenia. Pomawia mnie, że jestem współwinnym doprowadzenia do tego długu. Celowo wykorzystuje fakt, że większość wyborców nie zna mechanizmów demokracji samorządowej.
   Panie Prezydentcie, dlaczego nie ma Pan odwagi poinformować wyborców, że to Zarząd Miasta z Panem na czele przygotowuje budżety roczne?
   Zawsze wnioskował Pan, pomimo zgłaszanych przez komisje poprawek, aby Rada Miasta uchwaliła budżet w wesji jaką Pan zgłosił. Było tak zawsze.
   Mój głos był jednym z wielu. Jako radny byłem jednym spośród wielu. Jako jedyny radny byłem przeciw takiemu budżetowi. Tego już pan nie mówi?! Gdzie są granice prawdy i fałszu. Decydowała Pańska większość. Ile władzy tyle odpowiedzialności panie prezydentcie.
   Co w ciągu tych 12 lat, kiedy niepodzielnie Pan władał Piekarami, przeszkadzało Panu, by przeciwdziałać likwidacji miejsc pracy w naszym mieście i tworzyć nowe miejsca pracy. Ile ich Pan stworzył i gdzie? Co zrobił Pan dla poprawy bezpieczeństwa w mieście. Kamery instalowane przed wyborami to za mało. Dlaczego nie liczy się Pan z opinią publiczną?
   Może prezydent liczy, że jego propaganda sukcesu i pomówień zagłuszy te pytania. Szczerze mówiąc, nie tak wyobrażałem sobie kampanię wyborczą prezydenta.

 

Imię i nazwisko znane autorowi bloga,
ale jestem ciekaw,
czy zgadniecie Państwo sami, kto to napisał?

Otóż autorem tych słów jest... Stanisław Korfanty.
A napisał je walcząc o prezydenturę z Andrzejem Żydkiem.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

TAK SIĘ POWINIEN ZACHOWYWAĆ PREZYDENT?

wtorek, 18 września 2012 10:09

 

   Pamiętacie Państwo słynne zdanie Lecha Wałęsy "ani be, ani me, ani kukuryku"? Lub inne: "Ja Panu mogę nogę podać"?  Z naszym prezydentem spotkałem się na koncercie Oberschlesien w Ośrodku Kultury Andaluzja. O występie zespołu już pisałem, więc nie będę się powtarzał. Impreza kulturalna na wysokim poziomie. Czego niestety nie można powiedzić o samy prezydencie.
   Na sali przywitałem się z dyrektorem OK Andaluzja Piotrem Zalewskim. Stojący obok niego prezydent Stanisław Korfanty na wyciągniętą przeze mnie dłoń nie odpowiedział. Spojrzał na rękę, spojrzał na mnie, ale odpowiedzieć na moje powitanie nie raczył najmniejszym gestem, czy słowem. Pozory ogłady i dobrego wychowania prezydent najwyraźniej wyczerpuje podczas oficjalnych spotkań, natomiast w ciemnej, zatłoczonej sali koncertowej może sobie pozwolić na nieco więcej "luzu".
   No cóż, takiego mamy prezydenta, jakiego żeśmy wybrali. Zresztą jak się okazało, nie jestem jedyną osobą, przy której prezydent Stanisław Korfanty nie potrafi się zachować.
   - Stałam w grupie urzędników i prezydent przywitał się ze wszystkimi pomijając tylko mnie. Niektórzy byli mocno zaskoczeni jego zachowaniem, ale mnie ono nie zdziwiło. Prezydent boi się wszystkich myślących samodzielnie osób, które mogą stanowić dla niego zagrożenie i potem zachowuje się w nieracjonalny sposób - twierdzi radna Sława Umińska.
   No cóż. Opozycja jest niewygodna, a Turzański tworzy nie tylko opozycję, ale także realną alternatywę. Opozycja władzy tylko przeszkadza, zatruwa życia i w ogóle jest niepotrzebna. Turzański jest złem. Umińska jest niebezpieczna. Mimo wszystko odrobina szacunku i dobrego wychowania by się przydała. Naburmuszenie się i brak przywitania niczego nie załatwią. Ale jeśli jest to problem, nie będziemy się naprzykrzać Panie prezydencie. Jakoś przeżyjemy bez uścisku dłoni...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

PRZYZNAŁ SIE DO WINY

poniedziałek, 17 września 2012 1:16

 

   W nawiązaniu do wpisu o nieczystej grze wyborczej (http://www.piekary.bloog.pl/id,331989819,title,NIECZYSTA-GRA-WYBORCZA-I-TAJEMNICZE-PRZYPADKI,index.html) krótka informacja. Były radny i kandydat na radnego z list Platformy Obywatelskiej w Bytomiu Michał Bieda (syn rządzącej miastem komisarz Haliny Biedy) przyznał się do zniszczenia baneru wyborczego kontrkandydata. Nie tylko ostrzelał baner farbą z pistoletu do paintballa, ale też napisał na nim, że kandydat to ch... Ponieważ policja znalazła jego samochód, a informacja rozeszła się w internecie - (bez)radny winowajca przeprosił telefonicznie Damiana Bartylę, któremu zniszczył baner. Jak widać w polityce i w walce o władzę żadne reguły nie obowiązują. A z pierwszych wyników wyborów wynika, że w drugiej turze zmierzy się właśnie Damian Bartyla i Halina Bieda. No cóż, syn z pewnością mamie w tej rywalizacji nie pomógł...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

WOLNA AMERYKANKA

niedziela, 16 września 2012 9:55

 

   Temat godzin otwarcia sklepów wciąż jest aktualny. Problem po raz kolejny poruszył Dziennik Zachodni. Już bez wchodzenia w szczegóły, bo pisałem na ten temat wieloktrotnie, zainteresowanych odsyłam do materiału prasowego.

 


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (1) | dodaj komentarz

NIECZYSTA GRA WYBORCZA I TAJEMNICZE "PRZYPADKI"

sobota, 15 września 2012 18:34

 

   W Bytomiu obowiązuje cisza wyborcza, ale ktoś zdecydował się zniszczyć banery reklamowe konkurencji strzelając do nich z pistoletu do paintballa i wypisując wulgaryzmy. Przypadkowo na miejscu policja znalazła samochód należący do byłego radnego i kandydata jednej z list. Współwłaścielem samochodu, jak się nieoficjalnie dowiedzieli dziennikarze, jest komisarz Bytomia i była wiceprezydent. W otwartym aucie policja znalazła, jakżeby inaczej, kulki z farbą do paintballa.
   W internecie aż huczy, bo komentatorzy mimo ciszy wyborczej niemal otwarcie, sprytnymi zabiegami, ośmieszają bohaterów zdarzenia.
   "Niestety, mamy takie czasy, że na PLATFORMIE intelektualnej, wciąż u nas niektórych panuje BIEDA. Cisza wyborcza jest od tego, by pojechać na przykład do MICHAŁkowic, zamiast strzelać do banerów silniejszej opozycji" - napisał na facebooku Mateusz Święty.
   "Bieda nam, a taki był ładny baner. Michał, wiesz coś o tym?" - komentuje Dawid Zięba.
   Dlaczego o tym piszę? Pamiętacie Państwo nieczystą grę wyborczą w Piekarach Śląskich? Prowokację z moim plakatem wyborczym, który ktoś życzliwy powiesił na Kopcu Wyzwolenia? Dziwnym trafem sprawę podchwycił "przypadkowo znajdujący się na miejscu" kontrkandydat... Aż żal, że policja nie trafiła na żaden "przypadkowo zostawiony" pod Kopcem samochód. Ciekawe, do kogo by należał?
   Już raz się okazało, że jeden ze "zwykłych mieszkańców" szkalujący mnie w miejskiej gazecie wydawanej z publicznej kasy jest członkiem rady nadzorczej miejskiej spółki, mianowanym na stanowisko przez prezydenta. Eh, takie czasy, taka polityka.

Temat podjęły już media:
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/657791,zlamana-cisza-wyborcza-w-bytomiu-kto-strzelal-kulkami-z,id,t.html

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,12490406,Kto_zniszczyl_plakaty_wyborcze_w_Bytomiu_.html


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

NIE TAK MIAŁO BYĆ, czyli znowu o ZGM

wtorek, 04 września 2012 2:30

 

   Zadzwonił do mnie wczoraj mieszkaniec ulicy Jaworowej 5. Wspólnota mieszkaniowa podjęła decyzję o wymianie drzwi wejściowych do budynku. Wymienił je zarządca, czyli ZGM. I od razu zaczęły się problemy.
   - Wymienili drzwi na takie same jak były. Otwierane do wewnątrz, przez co nie można z rowerem wejść do piwnicy, jest utrudniony dostęp do skrzynek i w ogóle nie spełnia to wymogów bezpieczeństwa - twierdzi jeden z lokatorów.
   Faktycznie, zdaniem m.in. strażaków drzwi powinny być otwierane na zewnątrz. W dzisiejszych czasach to standard. Dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Maciej Trela nie widzi jednak problemu.
   - W uchwale wspólnoty mieszkaniowej nie ma mowy o kierunku otwierania się drzwi, a my nie mamy obowiązku montowania takich drzwi. W przypadku nowobudowanych domów tak musi być, ale w przypadku remontów, można zostać przy otwieraniu drzwi do wewnątrz - tłumaczy Trela.
   Mieszkańcy łapią się za głowę słuchając tych wyjaśnień. Jaki jest sens wydawać pieniądze i wymieniać drzwi, skoro niczego nie poprawia się na lepsze. Twierdzą także, że podczas zebrania wspólnoty omawiano kwestię kierunku otwierania drzwi.
   - Powtarzam, nie ma takiego zapisu w uchwale, a ja nie przypominam sobie, żeby aż tak szczegółowo omawiano ten problem - mówi dyrektor Trela.
   Sytuacja z pewnością nauczy mieszkańców jednego: dokładnego formułowania zapisów uchwał. Papier jest cierpliwy, a pamięć ludzka zawodna. Wiem to doskonale, bo kiedyś umawiałem się z dyrektorem Maciejem Trelą na spotkanie z mieszkańcami. I dyrektor zapamiętał naszą rozmowę inaczej niż ja. Innymi słowy, ustalenia należy mieć na piśmie.

 

   A tak na marginesie. Została oddana do użytku nowa strona internetowa Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Piekarach Śląskich. Od września pod adresem www.zgm.piekary.pl każdy znajdzie najbardziej potrzebne informacje dotyczące działania ZGM, jak również dostęp do Internetowego Portalu Mieszkańców, o czym informuje Anna Kozik PR Manager...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

KAMPANIA DOCENIONA PO LATACH

poniedziałek, 03 września 2012 10:17

 

   Po dwóch latach od zakończenia kampanii samorządowej jakość naszych materiałów wyborczych została doceniona. Dostałem z Urzędu Miasta pismo następującej treści:

   "Wydział Promocji, Rozwoju i Funduszy Europejskich zajmuje się m.in. zlecaniem druku materiałów promocyjnych i informacyjnych poszukując solidnych i relatywnie atrakcyjnych cenowo partnerów.

   W czasie ostatnich wyborów samorządowych Pański Komitet Wyborczy wydał profesjonalną publikację pt. Krzysztof Turzański - program wyborczy. Współpraca to klucz do sukcesu!

   Uprzejmie prosimy o udostępnienie naszemu wydziałowi kontaktu z firmą z usług której Pan lub Komitet Wyborczy korzystał przy wydaniu powyższej broszury"

   Sprawa musi być pilna, bo ledwie odebrałem przesyłkę, a prezydent Stanisław Korfanty ponaglił mnie, prosząc o jakąkolwiek odpowiedź. Skoro aż tak się pali odpowiedziałem natychmiast.

   Za kampanię wyborczą odpowiedzialna była firma TURKAT Krzysztof Turzański, która z przyjemnością podejmie współpracę z Urzędem Miasta. Możliwość przyczynienia się do profesjonalnej promocji Piekar Śląskich będzie pracą, która przyniesie mi wiele satysfakcji. Do tej pory woli współpracy ze strony Urzędu nie było, ale kto wie, może teraz? Kilka razy na prośbę rzecznika przygotowywałem ofertę reklamową Przeglądu Piekarskiego, która zawsze pozostawała bez odpowiedzi. Może z czasem PP, podobnie jak kampania wyborcza, zyska uznanie osób odpowiedzialnych za promocję? Być może impulsem do tego będzie nowy layout gazety.

 

Nasze materiały wyborcze znajdziecie Państwo tutaj:

http://krzysztofturzanski.pl/pl-materialy


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

PLAGIAT URZĘDOWY

czwartek, 30 sierpnia 2012 23:36

 

   Dariusz Pietrucha, historyk, współautor opracowania "Piekary Śląskie i okolice" wydanego w 2007 roku zarzucił pracownikom piekarskiego Urzędu Miasta plagiat. W broszurce wydanej przez Wydział Promocji i Rozwoju Urzędu Miasta poświęconej Kopcowi Wyzwolenia wykorzystano jego tekst opublikowany "Piekarach Ślaskich i okolicach".

   "Znam te zdania. Odsyłam do naszego opracowania, mojego i Dariusza Gacka, strona 96. Tekst o Kopcu sam napisałem. No cóż, nawet układ zdań pozostał ten sam. Ktoś nie zadał sobie trudu, żeby przynajmniej trochę inaczej to brzmiało i wyglądało" - pisze Pietrucha.

   Dariusz Pietrucha uważa także, że cała urzędowa publikacja jest podpisana imieniem i nazwiskiem człowieka, który jej nie napisał. Bo człowiek, którego zaangażowanie wykorzystano jest pasjonatem, zbieraczem i prawdziwą skarbnicą wiedzy. Jeśli czegoś nie wie, na pewno ma materiały źródłowe, z których można skorzystać. A teraz ma być kozłem ofiarnym niekompetencji urzędników.

   Temat został poruszony na sesji Rady Miasta. I okazuje się, że Dariusz Pietrucha stawiając niektóre tezy ma rację. Spodziewałem się, że prezydent Stanisław Korfanty stwierdzi, że popełniono błąd, przeprosi autora tekstu i zapewni, że przy kolejnych wydaniach nazwisko autora części tekstu zostanie po prostu opublikowane. Nic bardziej mylnego. Zdaniem prezydenta winny jest "autor", który zdaniem historyka broszury nie napisał, a w ogóle trudno powiedzieć, czy plagiat miał miejsce, bo to wymaga solidnej analizy...

   Cóż moim zdaniem, bez względu na to kto popełnił błąd - prezydent zachowałby się elegancko, gdyby jako kierownik Urzędu przeprosił za błąd. Tego bym od niego oczekiwał, ze względu na duży szacunek jakim darzę Dariusza Pietruchę. Niestety, przyznawanie się do błędów nie leży w naturze Stanisława Korfantego.

   Czytelników odsyłam do tekstu "Kopiec Wyzwolenia a prezydent Korfanty, czyli "uczciwość i pracowitość" - słów kilka o rocznicowej publikacji UM. Przegląd Piekarski, nr 100 - strona 11.

 

www.przegladpiekarski.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

CYTAT TYGODNIA

środa, 29 sierpnia 2012 21:05

 

   Eh, ta polityka. Radna Gabriela Kossakowska podczas obrad komisji powiedziała o radnym Tomaszu Cisku.

- Radny Cisek to kiedyś, można było powiedzieć był mój wróg. Ale teraz to przyjaciel. Taki pseudo przyjaciel.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

WOJEWODA STWIERDZIŁ NIEWAŻNOŚĆ? NIECH ZDECYDUJE SĄD

środa, 29 sierpnia 2012 21:03

 

   To jeszcze nie koniec dyskusji i sporów dotyczących godzin otwarcia sklepów w Piekarach Śląskich. Chociaż wojewoda  stwierdził nieważność uchwały, prezydent się nie poddaje. Postanowił decyzję nadzorczą zaskarżyć do sądu. Stosowną uchwałę przygotowaną przez prezydenta z pewnością podejmą jutro radni Naszych Piekar. Tyle w temacie. Zagłosuję przeciwko, ale oczywiście mój głos przepadnie w tłumie. No cóż. Krótko rzecz ujmując, ośmieszania miasta ciąg dalszy...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

CZEKA NAS CIĘŻKI ROK

wtorek, 28 sierpnia 2012 21:14

 

   Na komisji Rady Miasta skarbnik przedstawił wstępne założenia budżetowe Piekar Śląskich na rok 2013. I już w pierwszym zdaniu usłyszeliśmy, że to będzie ciężki rok. Recesja, oszczędności i ograniczenia wydatków. Niezależnie od tego do 15 września mamy możliwość składania wniosków do budżetu miasta na przyszły rok. Jeśli macie Państwo konkretne propozycje i oczekiwania proszę śmiało pisać w komentarzach lub na mój adres e-mail, a przedstawimy je w Państwa imieniu.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

O PREZYDENCIE, MIESZKAŃCACH, RADNEJ I ….WSPÓŁPRACY

czwartek, 16 sierpnia 2012 22:59

 

   Zawsze wydawało mi się, że rolą radnych jest m.in. sygnalizowanie prezydentowi i jego urzędnikom problemów, z którymi borykają się mieszkańcy, omawianie ich na sesjach, zabieganie o korzystne dla mieszkańców rozstrzygnięcia i decyzje, zwracanie uwagi na sprawy wymagające pilnej interwencji w formie interpelacji i wniosków. Myliłem się. Zdaniem prezydenta Stanisława Korfantego wniosek radnej Sławy Umińskiej w/s spełnienia postulatów mieszkańców budynku przy ul. Bytomskiej 31 jest „(...) próbą zrzucenia z siebie (radnej) odpowiedzialności za dotychczasowy brak osobistego wsparcia lokatorów i władz miasta w ramach dużych możliwości jakie daje [jej] funkcja dyrektora biura poselskiego.”

   To nie pierwsza i zapewne nie ostatnia tak kuriozalna odpowiedź na interpelacje radnej, która zresztą w tej sprawie wystosowała ich kilka.

    - Odpowiedzi zastępców prezydenta ma moje wnioski są rzeczowe, merytoryczne i przede wszystkim grzeczne. Nie zawsze są wystarczające i spełniające moje oczekiwania ale są na poziomie jaki powinny reprezentować osoby na tak wysokich stanowiskach. Na drugim biegunie są odpowiedzi udzielane bezpośrednio przez prezydenta Korfantego - pełne przytyków personalnych, złośliwości, zacietrzewienia, a przede wszystkim niemerytoryczne. Prezydent sam sobie wystawia świadectwo. Przykro, że w tym wypadku nie rozwiązuje palących problemów mieszkańców - mówi Sława Umińska.

   Przypomnę krótko, że lokatorzy budynku zmagają się od wielu lat z nawarstwiającymi się problemami, o których zresztą pisały media: odmowa przyłączenia do kanalizacji sanitarnej, odmowa postawienia ekranów akustycznych, niepewna przyszłość związana z aktualnym właścicielem budynku-spółką GANT, potrzebami remontowymi itp.

    Jednak największą bolączką jest problem uciążliwego hałasu spowodowany sąsiedztwem autostrady A1. Lokatorzy czują się pozostawieni samym sobie, skarżą się na bierność władz miasta i spóźnione działania ale nie ustają w dążeniach do poprawy warunków życia. Jeden z nich, Kamil Siwik zgromadził już opasłą teczkę z dokumentami wymienionymi z kilkoma instytucjami. Jak informuje: Władze samorządowe wystąpiły do GDDKiA ze znacznym opóźnieniem z wnioskiem o postawienie ekranów akustycznych (dopiero w marcu br.), chociaż zgodnie z obwieszczeniem Wojewody Śląskiego, które trafiło do Urzędu Miasta w Piekarach Śląskich (12 lutego 2009 r.) umożliwiało ono na etapie przygotowywania dokumentacji projektowej zgłaszanie uwag i wniosków dotyczących przebiegu planowanej inwestycji drogowej podczas przewidzianej otwartej rozprawy administracyjnej.

    Nerwowa i niemal histeryczna reakcja prezydenta jest dowodem na to, że czuje się winny. Radna Umińska dodaje: Prezydent prosi o informację jakie działania podjęłam w tej sprawie jako dyrektor biura. Śpieszę poinformować, że miałam skromny wkład w wystąpienie posła Wojciecha Szaramy, który wystosował na ręce marszałek sejmu zapytanie poselskie w przedmiotowej sprawie do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Bardzo pochlebia mi, że prezydent zrównuje moje możliwości działania ze swoimi jako prezydenta miasta.

   Wszystkie wystąpienia w tej sprawie znajdziecie na stronie www.krzysztofturzanski.pl.

   Co ciekawe, prezydent kończy pismo do radnej zdaniem Współpraca to klucz do sukcesu. To nasze hasło wyborcze z 2010 r. Cieszymy się, że prezydent o nim pamięta, oby tylko chciał je zastosować...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

WOJEWODA STWIERDZIŁ NIEWAŻNOŚĆ UCHWAŁY

czwartek, 09 sierpnia 2012 8:08

 

   Zgodnie z przewidywaniami Wojewoda Śląski stwierdził nieważność Uchwały Nr XIX/282/12 Rady Miasta Piekary Śląskie z dnia 28 czerwca 2012 r. w sprawie określenia dni i godzin otwierania oraz zamykania placówek handlu detalicznego, zakładów gastronomicznych i zakładów usługowych dla ludności na terenie miasta Piekary Śląskie. Uzasadnienie rozstrzygnięcia nadzorczego nie pozostawia złudzeń: 

 
   (...) Zdaniem organu nadzoru Rada Miasta Piekary Śląskie podejmując uchwałę w niniejszej sprawie istotnie naruszyła prawo. Powyższe regulacje różnicują bowiem placówki handlu detalicznego na prowadzące sprzedaż na stacjach paliw oraz w sklepach branży piekarniczo-cukierniczej i tych nie dotyczyć będzie ograniczenie czasu prowadzenia działalności do godzin pomiędzy 6.00 a 22.00, i te które takiej działalności nie prowadzą i jednocześnie przedstawione ograniczenia ich dotyczą. Podobne zróżnicowanie dotyczy hoteli oraz restauracji hotelowych do których nie mają zastosowania ograniczenia czasowe określone w § 2 pkt 1 i 3 uchwały. Równocześnie zgodnie z § 2 pkt 5 uchwały, skrócone zostały godziny w jakich mogą być czynne zlokalizowane na wolnym powietrzu ogródki gastronomiczne.


   Podkreślenia wymaga, iż przyjęte w przedmiotowej uchwale Rady Miasta Piekary Śląskie rozwiązanie dot. ustalenia czasu otwarcia zlokalizowanych na wolnym powietrzu ogródków gastronomicznych należy uznać za nieprawidłowe. Organ stanowiący jednostek samorządu terytorialnego na mocy art. XII § 1 ustawy upoważniony jest do określenia godzin otwarcia placówek handlu detalicznego oraz zakładów gastronomicznych jako całość (...) niezależnie od tego w jakich warunkach odbywa się w nich sprzedaż i obsługa, a przede wszystkim niezależnie od tego czy mają ogródki służące jako miejsce obsługi klientów, czy też nie. Lokale gastronomiczne, do których należą samodzielne lokale, a także takie, które dodatkowo posiadają stoiska obsługi znajdujące się na zewnątrz lokalu a będące częścią większej placówki, prawnie i funkcjonalnie stanowią jako całość miejsce działalności gospodarczej lub usługowej. Reasumując ogródek lub taras stanowi całość z lokalem gastronomicznym dlatego też nie można regulować odmiennie jego sytuacji prawnej bez wyraźnej delegacji ustawowej (...)

 

   Na razie właściciele sklepów spożywczych i lokali usługowych mogą spać spokojnie. A radni? Ocenę zarówno ich jak i radców prawnych Urzędu Miasta pozostawiam Waszej ocenie...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

SALOWYM DZIĘKUJEMY

poniedziałek, 06 sierpnia 2012 21:40

 

   Jakiś czas temu pisałem o koncepcji zmiany zasad zatrudnienia w Piekarskim Centrum Medycznym. Oferta przewidywała przejście części personelu na umowy śmieciowe (zlecenia) lub własną działalność gospodarczą. Wzbudziło to gorące dyskusje i kontrowersja, ale mimo to, najwyraźniej koncepcja weszła w fazę realizacji, bo właśnie dostałem sygnał, że salowe otrzymały wypowiedzenia. Informację postaram się jutro zweryfikować i sprawdzić jakie ruchy zostały wykonane w Szpitalu Miejskim.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

RADNI NA DIECIE

czwartek, 02 sierpnia 2012 0:15

 

   Bynajmniej nie piszę o odchudzaniu. Wręcz przeciwnie. To wpis o tym ile można wyciągnąć z Rady Miasta i dlaczego opłaca się być w koalicji. To materiał poświęcony temu, że w Radzie Miasta więcej jest osób funkcyjnych (niemal wszystkie z rządzącej koalicji), niż szeregowych radnych. Być może ten układ finansowy jest też wytłumaczeniem układu głosowań?

   Średnia roczna dieta radnego w koalicji wynosi 15 790 zł, co daje miesięcznie 1316 zł. Średnia roczna dieta radnego opozycji wynosi 10 556 zł miesięcznie 879 zł.  Zaskakujące? Skąd takie różnice? No cóż, takie są prawa rządzących, żeby ustawić wszystko pod siebie. W efekcie roczna praca Rady Miasta kosztowała budżet 321 301 zł, z czego radni koalicji pobrali 236 850 zł, a radni opozycji 84 451 zł. 

   Dla niektórych radnych dieta jest podstawowym źródłem utrzymania, bo nie mają dochodów albo mają dochody dużo niższe lub porównywalne do diet, ale o tym w kolejnym wpisie. Poniżej lista radnych wg. pobranych diet w 2011 roku.

1. Krzysztof Seweryn - 23 918
2. Jerzy Krauza - 22 362 zł
3. Tomasz Cisek - 19 417 zł
4. Dariusz Iskanin - 17 949 zł
5. Grzegorz Adamczyk - 17 149 zł
6. Leszek Podzimski - 17 164 zł
7. Gabriela Cichy - 17 038 zł
8. Gabriela Kossakowska - 16 970 zł
9. Marek Boroń - 15 914 zł
10. Tadeusz Wieczorek - 14 950 zł
11. Monika Lisińska-Kotowicz - 14 684 zł
12. Czesław Wymysło - 12 002 zł
13. Krzysztof Turzański - 11 124 zł
14. Tomasz Wesołowski - 11 059 zł
15. Sława Umińska 10 799 zł
16. Stanisław Plajzner - 10 799 zł
17. Tomasz Flodrowski - 10 656 zł
18. Łukasz Ściebiorowski - 10 446 zł
19. Helena Warczok - 9 977 zł
20. Jacek Kierok -9 964 zł
21. Grzegorz Gowarzewski - 9 591 zł
22. Krystian Duda - 9 054 zł
23. Marek Szewczyk - 8 315 zł

   Skąd taki system wynagradzania? Na początku kadencji uchwalili go radni koalicji zapewniając sobie wyższe uposażenia. Projekt uchwały nie był omawiany na komisjach i uchwalany był... trzykrotnie ze względu na błędy formalne i przekroczenie maksymalnych dochodów z diety przez przewodniczącego Rady Miasta. Klub Radnych Krzysztofa Turzańskiego nie brał udziału w pracach nad tym systemem i nie brał udziału w głosowaniu tych uchwał.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

ZAPŁACIMY ZA PARKOWANIE

środa, 01 sierpnia 2012 13:44

 

   Kolejny doskonały pomysł Stanisława Korfantego, prezydenta Piekar Śląskich. Ponieważ brakuje miejsc parkingowych - trzeba wprowadzić opłaty, to ludzie będą szybciej odjeżdżać. Niestety, od tego miejsc parkingowych nie przybędzie. I nie dość, że nadal będzie ciężko parkować, to jeszcze za ten "przywilej" zapłacimy. Opłaty wprowadziły takie miasta jak Bytom, czy Chorzów, ale na przykład Tarnowskie Góry radzą sobie bez tego.

   Skąd takie problemy i większa ilość samochodów niż miejsc parkingowych w Piekarach? Cytat tygodnia:

   - Wszystko wynika z tego, że motoryzacja rozwija się w szybkim tempie - mówi Henryk Łoboda, komendant Straży Miejskiej.

http://piekaryslaskie.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1492915,w-niedalekiej-przyszlosci-w-piekarach-pojawia-sie-parkomaty,id,t.html#ae12e04c460f9601,1,3,4


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

1 000 000! SŁOWNIE: jeden, okrągły milion...

sobota, 28 lipca 2012 23:23

 

   No i doczekałem się. Właśnie dziś stuknął na liczniku odwiedzin bloga okrągły milion. 1 000 000. Niby tylko statystyka, ale... cieszy. Przyznam, że czekałem z niecierpliwością na ten dzień, podobnie jak na setne wydanie Przeglądu Piekarskiego, które ukaże się już w przyszłym miesiącu.

   Wracając do bloga. Odwiedzają to miejsce moi zagorzali zwolennicy i przeciwnicy, ale także zwykli mieszkańcy, którzy chcą się dowiedzieć czegoś o naszym mieście. Wiele osób twierdzi, że nigdy bloga nie czyta (ale zawsze wiedzą o czym piszę). Dziękuję Wam wszystkim, bo bez Was prowadzenie bloga nie miałoby sensu. Nigdy nie spodziewałem się takiej oglądalności, ale teraz jestem pazerny i spoglądam chciwie na licznik odwiedzin. Licząc na więcej, więcej i więcej.

   Myślę, że milion odwiedzin na lokalnym blogu to powód do satysfakcji. Przyznaję, że jest to przyjemne uczucie. Raz jeszczę dziekuję wszystkim, którzy odwiedzają to miejsce. Nawiasem mówiąc na blogu toczymy także żarliwe dyskusje, o czym świadczy niemal 20 000 komentarzy.

   Co teraz? No nic, będę dalej pisał i zobaczymy co z tego wyniknie. Tematów nie brakuje. W poniedziałek skrobnę coś o diecie. Diecie radnych oczywiście (z uwzględnieniem własnej). Tak więc jak zawsze tematów drażliwych i emocjonujących nie zabraknie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

SKANDALICZNA SPRAWA

piątek, 27 lipca 2012 11:05

 

   W środę w Tarnowskich Górach świętowano 450 rocznicę nadania miastu herbu. Z tej okazji przygotowano wyjątkowy pokaz "mappingu". Chociaż impreza, która odbyła się na rynku zrobiła bardzo dobre wrażenie i nie można powiedzieć o niej złego słowa - budzi kontrowersje. Pokazy światła i dźwięku odbywały się bowiem w... nocy. Celowo i z premedytacją władze miasta zakłóciły ludziom ciszę nocną. Hałaśliwe pokazy odbywały się od 22.00 do 24.00. Zresztą, sama obecność o tej porze na rynku tłumu ludzi także generowała... hałas. Nie wspominając już o tym, że niektórzy poszukiwacze wrażeń przyprowadzili na rynek dzieci, które zamiast spać biegały z herbowymi balonikami.   

   Porównując Tarnowskie Góry i Piekary wyraźnie widać w jak różne strony mogą pójść porównywalne miasta w swoim rozwoju. Jeśli faktycznie Piekary znalazły sobie "niszę" to nie wiem czy wyjdzie nam to na zdrowie.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

CYTAT MIESIĄCA

niedziela, 22 lipca 2012 20:27

 

   - My musimy jako Piekary znaleźć sobie jakąś niszę, w której w jakiś sposób będziemy rozpoznawalni. Miasto jest jakie jest, są tacy mieszkańcy jacy są i ci mieszkańcy wybierają takich radnych, jakich wybierają.

 

radny Tomasz Cisek
(głosował za ograniczeniem godzin handlu)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

STRAŻNICY NOCY

sobota, 21 lipca 2012 17:40

 

   No to doczekaliśmy się ogólnopolskiej promocji Piekar Śląskich. "Liberalny" Tomasz Cisek mówi o szukaniu niszy, prezydent o ciszy nocnej, a prezes Kaczyński o... melinach, które w dawnych czasach były w niemal każdym bloku. Materiał przygotowany przez dziennikarzy Faktów TVN obejrzała cała Polska. Nie wiem tylko, czy z korzyścią dla miasta. Kto nie widział - zawsze może zobaczyć newsa w internecie. Dlaczego nie. Piekary raz po raz wysyłają w świat takie "kwiatki". Był materiał o skarpetach i majtkach byłego rzecznika policji, o tym jak służby porządkowe gnębią piekarzy za nielegalną sprzedaż chleba w godzinach nocnych, teraz mamy gospodarkę centralnie sterowaną. Jeśli absurd ma być tą niszą, o której mówił Tomasz Cisek to ja dziękuję.  Ale z drugiej strony przyznaję radnemu Ciskowi rację. Powiedział przecież "mamy takich radnych jakich ludzie wybierają" i jest to fakt niezbity. Czy tym stwierdzeniem zachęcał jednak wyborców do nie głosowania na siebie?


http://fakty.tvn24.pl/straznicy-nocy,266301.html


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

TEMAT WCIĄŻ ŻYWY

czwartek, 19 lipca 2012 23:16

 

   Co z tym ograniczeniem godzin handlu? Jaką decyzję podejmie wojewoda? Krok w słuszną stronę czy totalna wiocha? Uchwała jest zgodna z prawem czy też nie? Zdania jak zawsze są podzielone. Z analizy przeprowadzonej przez radnego Tomasza Flodrowskiego wynika, że wojewoda powinien stwierdzić nieważność uchwały. Swoje zastrzeżenia (które wcześniej zgłaszał podczas obrad komisji i sesji Rady Miasta) przesłał do wojewody. Ostatecznej decyzji w sprawie uchwały można się spodziewać w sierpniu.

 

pismo wojewoda


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

INTERWENCJA

poniedziałek, 16 lipca 2012 22:59


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

NIE LUBIĘ POLITYKI

środa, 04 lipca 2012 21:19

 

   Radny Leszek Podzimski trochę narzeka, że go tu atakuję. Zdarza się to, kiedy zamiast o poglądach dyskutujemy o polityce. Bo ja nie lubię polityki. I kiedy mamy zbieżne poglądy - to radny może liczyć na moje poparcie. Tak było w 2007 roku (ktoś uprzejmie załączył archiwalny wpis), tak było nawet podczas ostatniej sesji. Nie lubię za to wyrażeń, jakich używa radny Podzimski: "jestem za takimi rozwiązaniami, ale... i tu następuje szereg powodów politycznych dlaczego głosuje przeciwko rozwiązaniom, które uważa za lepsze".
   Nie o tym chciałem jednak napisać. Temat godzin otwarcia sklepów wzbudził wiele emocji, ale radni siedzą cichutko. Na blogu dyskutują ci co zawsze (w tym niezawodny "L"). Reszta chociaż temat zna i czyta (proszę mi wierzyć, że czytają) nie mają Państwu nic do powiedzenia. Bo można toczyć filozoficzne dyskusje, ale przecież fakty są takie a nie inne.
   Podsumowując i kończąc temat: nie lubię polityki. Powinniśmy mówić o samorządzie, o decyzjach najlepszych dla miasta i reprezentowaniu mieszkańców. Niestety, to jedynie teoria. W praktyce mamy więcej polityki i realizowania wizji jednego człowieka. W Piekarach Śląskich rządzi niepodzielnie prezydent Stanisław Korfanty. Ocena czy jego koncepcja jest właściwa czy też nie, należy już do każdego z nas z osobna.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

CZYJ TO POMYSŁ? STANISŁAWA KORFANTEGO i NASZYCH PIEKAR

wtorek, 03 lipca 2012 0:43



   Leszek Podzimski wypisuje w komentarzach takie bzdury jakby nie był uczestnikiem prac komisji i jakby był nieobecny na sesji Rady Miasta.

   Historycznie rzecz ujmując projekt złożony przez mój klub niemal dwa lata temu - a popierany przez 8 z 9 radnych klubu (za wyjątkiem Grzegorza Gowarzewskiego) zakładał liberalne uwolnienie godzin handlu.

http://krzysztofturzanski.pl/pl-uchwaly,uchwala,199


   Dwa lata zajęło radnym Naszych Piekar otrząśnięcie się z szoku po tak "rewolucyjnych" propozycjach. Inna rzecz, że prezydent przeciągał procedurę jak tylko było możliwe. Schował projet do szuflady, nie poddał go konsultacjom społecznym (bo przewodniczący Podzimski zwrócił się o to nie do końca precyzyjnie), wreszcie prezydent zgłosił swój, absurdalny projekt z godzinami otwarcia ograniczonymi do 22.00.

   Radni (wszystkich klubów) w bólu wypracowali projekt "kompromisowy". Jednak kompromis nie podobał się prezydentowi.

   Stanisław Korfanty na sesji składa wnioski o zmianę projektu uchwały, chociaż nie ma do tego uprawnień. Prezydent jednak podziału władzy na uchwałodawczą i wykonawczą nie rozumie i zupełnie ignoruje. Rada Miasta nie jest prezydentowi do szczęścia potrzebna, a skoro już jest to ma wykonywać to, czego oczekuje prezydent.

   Skoro formalnie wnioski prezydenta są wątliwe składa je w jego imieniu radny Krzysztof Seweryn (Nasze Piekary). Chodzi o ograniczenie godzin handlu do 22.00. Wniosek popierają radni Naszych Piekar. Mój klub głosuje przeciwko.

   Następnie w głosowaniu przechodzi idiotyczna uchwała. Każdy kto protestował przeciwko rozwiązaniom narzuconym przez prezydenta był obiektem ataków radnych Naszych Piekar.

   Mnie zupełnie bez powodu zaatakował radny Jacek Kierok, który zwykle na sesjach nie ma nic do powiedzenia. Leszek Podzimski oberwał od swoich kolegów klubowych radnej Kossakowskiej i radnego Szewczyka. Bo ich zdaniem nie wykonał należycie swoich obowiązków, nie zaprosił do konsultacji przedsiębiorców i w ogóle wykazał się niekompetencją.

   Zupełnie niepotrzebnie broniłem Leszka, bo generalnie rzecz ujmując należało mu się. Bo do pełnienia roli zupełnie nie dorasta, wielokrotnie zachowując się jakby nie pamiętał jakie ma poglądy i jak wyglądały dyskusje.

   Pomijam już takie kwiatki jak radny Duda, który podpisał się pod liberalnym projektem zniesienia ograniczeń w handlu, a teraz (jako członek klubu Naszych Piekar) głosował za ograniczeniem godzin do 22.00. W takich warunkach trudno mówić o racjonalności i konsekwencji poglądów.

   Jeśli chodzi o samo głosowanie - z mojego klubu radnych projekt uchwały poparł jedynie Grzegorz Gowarzewski, który nigdy nie ukrywał swoich konserwatywnych poglądów. Pozostali radni mojego klubu NIE POPARLI rozwiązań NARZUCONYCH przez Stanisława Korfantego. W głosowaniu imiennym figuruje jako popierający radny Stanisław Plajzner, ale złożył on stosowne wyjaśnienia dotyczące pomyłki w głosowaniu Przewodniczącemu Rady Miasta z prośbą o odnotowanie w protokole.

   Tyle historii. Co dalej? Radny Tomasz Flodrowski (bynajmniej nie z klubu Naszych Piekar) przygotowuje petycje i listy. Będziemy zbierać podpisy domagając się od radnych zmiany idiotycznego prawa. Niezależnie od tego liczymy na rozsądek nadzoru prawnego wojewody, bo są podstawy, aby projekt odrzucić.

   Aaaa... Od radnych Naszych Piekar oczekiwałbym oświadczenia, w którym cały ten bajzel wezmą na siebie i powiedzą: "tak, to dobre rozwiązanie". Wątpię jednak, żebyśmy się tego doczekali. Do likwidacji Zespołu Szkół nr 2 też nie ma chętnych. Ale wystarczy przeczytać protokoły z sesji Rady Miasta lub posłuchać nagrań, żeby wiedzieć kto i co mówił. I gdzie w tym wszystkim są "Nasze Piekary", a gdzie Klub Radnych Krzysztofa Turzańskiego.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (32) | dodaj komentarz

22.00 (a na bloga weszło 2500 osób)

sobota, 30 czerwca 2012 22:07

 

   Chciałem zrobić wpis na blogu, ale jest godzina 22.00 a ja nie chciałbym naruszyć jakiś przepisów obowiązujących w Piekarach, tudzież kogoś urazić, więc na wszelki wypadek się wstrzymam. O 22.00 to jest cisza nocna, a ludzie mają spać, a nie kupować podejrzane artykuły w sklepach, szlajać się Bóg wie gdzie i pisać jakieś głupoty na stronach internetowych. Innymi słowy - dobranoc.

   I tak jeszcze szpcząc do uszka. No cóż, szanowne Panie i Panowie radni, szanowny Panie Prezydencie. Jakie jest zainteresowanie tematem i jaka jest skala problemu? Powiedzmy tak... w tygodniu na bloga wchodzi dziennie 300, 400 w porywach do 500 osób. Ostatni wpis o zamykaniu sklepów o 22.00... tylko w sobotę przeczytało 2500 osób! Jestem zaskoczony. I gratuluję dobrych decyzji.

   Jak kogoś interesuje alternatywa i poglądy osób nie pojmujących wizji prezydenta to zapraszam na naszą stronę internetową, która jak nic, powinna zostać zdelegalizowana za szerzenie treści niezgodnych z jedynie słuszną drogą ugrupowania Nasze Piekary i stojącego na ich czele prezydenta.

 

www.krzysztofturzanski.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

"NASZE PIEKARY" ZAMYKAJĄ SKLEPY O 22.00

piątek, 29 czerwca 2012 19:54

 

   Głosami radnych Naszych Piekar podjęta została uchwała zezwalająca na na prowadzenie handlu w Piekarach Śląskich jedynie do godziny 22.00. Koniec zakupów w popularnych żabkach czy sklepach czynnych do 24.00. Tym samym radni zlikwidowali około 100 000 godzin pracy rocznie w naszym mieśce. Ale prezydent Stanisław Korfanty stwierdził, że to bzdura. Matki, które pracują w tych sklepach powinny być w tym czasie z rodzinami. Nie powiedział tylko jak mają zarobić na ich utrzymanie. Argument nie przekonał także radnych nauczycielek - radnej Kossakowskiej i Cichy, które doskonale wiedzą jakie każda godzina dodatkowej pracy ma znaczenie w ich zawodzie i jak nauczycielom zależy na godzinach. Najwyrażniej panie uznały, że innych grup zawodowych to nie dotyczy.

   Prace nad uchwałą trwały ponad rok, a ostatecznie radni zrezygnowali z wypracowanych przez siebie rozwiązań przyjmując... wersję prezydenta. Za wcześniejszym zamknięciem sklepów głosował prezes Izby Gospodarczej w Piekarach Śląskich, liberalny radny Tomasz Cisek oraz radny reprezentujący piekarskich przedsiębiorców - Krystian Duda. Racjonalne argumenty do nich nie trafiły - najwyrażniej większą siłę przekonywania miał prezydent podczas spotkania klubu radnych Nasze Piekary, które odbyło się przed sesją.

   Próbowałem zwrócić uwagę radnych, że o 22.00 zakupy robią zwykli ludzie, a nie przestępcy i margines społeczny - jak twierdzą radni prezydenta. Jednak radny Jacek Kierok stwierdził, że moje uwagi o kupowaniu po 22.00 lodów czy innych artykułów są żenujące. Najwyraźniej zdaniem radnego Kieroka jedynie kupowanie wódki trzyma odpowiedni poziom. Jednak radnemu nawet tego bym nie odmówił, bo zakładam, że kiedy już ją kupuje to nie robi od razu awantury pod sklepem.

   Cieszy mnie fakt, że finał Euro2012 już w niedzielę. Nowe, "lepsze" prawo nie będzie jeszcze obowiązywać i będzie można legalnie objrzeć mecz w knajpie. Swoją drogą radny Kierok też ma taki plan, tylko poza Piekarami. O wiele łatwiej dyktować ludziom co mają robić, jeśli nas to nie dotyczy.

   Prezydenta i jego radnych nie przekonały nawet wyniki sondażu prowadzonego przez miejską gazetę Twoje Piekary, w którym niemal 70 procent pytanych opowiedziało się za dłuższym otwarciem sklepów. Prezydent ma wizję i będzie ją realizował bez względu na poglądy innych. Zresztą podczas sesji Stanisław Korfanty powiedział radnemu Łukaszowi Ściebiorowskiemu, że intelekt radnego nie pozwala mu na zrozumienie koncepcji prezydenta. No cóż...

   Być może problem dotyczy też mieszkańców, których liczba w naszym mieście coraz bardziej spada. Pozostaje poczekać i zobaczyć dalszych efektów wizji prezydenta. W Piekarach o 22.00 należy spać! Mir domowy i jakieś zasady muszę obowiązywać. Być może rolą Piekar jest być jedynie "sypialnią" (i taka jest wizja prezydenta), ale moim zdaniem to nieco zbyt mało, żeby liczyć na rozwój miasta. Obym się mylił.

   Podsumowując temat pozostaje stwierdzić, że pretensje można mieć tylko do siebie. Takie mamy prawo, takie uchwały i taki styl rządzenia miastem na jaki się zdecydowaliśmy. W końcu w demokratyczny sposób wybraliśmy takiego prezydenta i takich radnych. Mnie pozostaje usznować wolę większości, a zakupy jak będzie trzeba - zrobię w ościennych miastach. Jak jeździ się samochodem to nie ma problemu, tylko że nie wszyscy w naszym mieście jeżdżą samochodami. A z komunikacją publiczną w godzinna wieczornych to także jest kiepsko...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (58) | dodaj komentarz

NA DRUGĄ POŁOWĘ MECZU - DO DOMU, czyli dlaczego nie można obejrzeć meczu w knajpie? To sprzeczne z dobrymi obyczajami...

czwartek, 28 czerwca 2012 0:44

 

   Dzisiejszy, a właściwie "wczorajszy" półfinał Euro2012 zakończył się o 23.30 po serii rzutów karnych. Nie mam w domu telewizora, więc mogłem go obejrzeć w knajpie. Finał Euro 2012, który odbędzie się w niedzielę też będę mógł tak obejrzeć, ale tylko dlatego, że głupie prawo forsowane przez prezydenta Stanisława Korfantego i radnych takich jak Leszek Podzimski nie będzie jeszcze obowiązywać. W myśl nowej uchwały, która będzie głosowana na dzisiejszej sesji RM - w niedzielę knajpy należy zamknąć o 22.00, czyli w około 60 minucie spotkania. Osobiście nic z tego nie rozumiem, kiedy radny Leszek Podzimski, gorący zwolennik i orędownik uwolnienia godzin handlu, głosuje przeciwko zmianie tego zapisu. 
   Chciałbym zobaczyć jak po uchwaleniu swojej "wypracowanej i kompromisowej uchwały" radny Podzimski wędruje do knajpy wyrzucać ludzi do domu w połowie meczu. Aż mi przykro, że tego jakże postępowego prawa radni nie uchwalili przed Euro. Nie wiem jak to się dzieje, ale "liberalni" z nazwy radni, na siłę wpychają Piekary Śląskie, ciekawe miasto, posiadające niewątpliwy potencjał - w ramy wsi zabitej dechami.
   Radny Jacek Kierok śmiał się z dyskusji serdecznie, bo on finałowy mecz obejrzy w kanjpie nad morzem. Z pewnością tak absurdalnego prawa jak to piekarskie tam nie ma i nigdy nie będzię. Bo przecież gdyby było, to ludzi najzwyczajniej w świecie szlag by trafił.
   Inny przykład - w myśl tej uchwały w tym roku teoretycznie nie będzie można zorganizować zabawy... sylwestrowej. Koniec roku pechowo wypada w środku tygodnia, kiedy restauracje trzeba zamykać o 24.00. Ale cóż... Ten jeden raz przymknie się oko na nieprzestrzeganie ustawy. A może nie? Dni Piekar w tym roku nie będzie, to może prezydent uzna, że dla dobra mieszkańców wystarczy świętować Sylwestra do północy. A potem do łóżeczek i spać. Ktoś złośliwie zapytał na komisji czy nie można by przesunąć Sylwestra... No cóż, może i można.
   Teoretycznie nowa uchwała może sprawić kłopoty w organizacji imprez zamkniętych, jak się komuś uwidzi zrobić wesele czy urodziny w środku tygodnia. Nie z nami te numery... W mieście porządek być musi.
   Tak to wygląda jak radni zabierają się do regulowania rzeczy, których regulować nie powinni. Bo można się wymądrzać, pośmiać, ale ludzie będą musieli w tej rzeczywistości żyć. A ona wcale nie zmienia się na lepsze...
   Złożyliśmy projekt prosty, liberalny i wolnorynkowy. Rok "ciężkiej pracy", konsultacji, dyskusji i przepychanek... aby otrzymać projekt nijaki i niekonsekwentny w zapisach. Ale jak może być inny, skoro walczący o liberalizację prawa od sześciu lat radny Podzimski głosuje wbrew głoszonym przez siebie poglądom?
   Tak to niestety jest, kiedy polityka i "kompromisy" zastępują zdrowy rozsądek, a własne poglądy trzeba dostosowywać do dozwolonego marginesu. Jeśli taki pożytek jest z bycia radnym rządzącej koalicji, to ja za takie "rządzenie" serdecznie dziękuję. Z perspektywy "opozycji" przynajmniej będę mógł głosować jak mnie się podoba. Bezkompromisowo. Bo dla mnie obejrzenie meczu w knajpie i opuszczenie lokalu o 23.30 to jeszcze nie powód do załamywania rąk. Ot, zwykła wydawałaby się rzecz. Ale my przecież lubimy się wyróżniać. Jak już pisałem - szkoda, że uchwała nie weszła w życie przed Euro. Byłoby wesoło. Lub nielegalnie. A na pewno głośno... o piekarskich rozwiązaniach.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

MERYTORYCZNA DYSKUSJA?

środa, 27 czerwca 2012 23:57

 

   W temacie umów śmieciowych w PCM problemy zgłaszali poza mną - radny Grzegorz Adamczyk i radny Tomasz Flodrowski. Przewodniczący Rady Miasta też miał zastrzeżenia do polityki spółki w kwestii zatrudnienia, bo nie wszyscy pracownicy dadzą sobie radę na tzw. samozatrudnieniu. O dziwo wystąpienia te budziły wątpliwości. Radny Flodrowski przekazał radnym prostą informację:
- Rozmawiałem z moją koleżanką niedawno pracującą jeszcze w Szpitalu Miejskim. Chociaż sama się z tym nie spotkała to jest w stałym kontakcie ze swoimi koleżankami w szpitalu, które bardzo narzekają na sposób traktowania w pracy. Zarzuty wobec pani prezes się potwierdzają - stwierdził Flodrowski.
Zamiast zająć się problemem, radny Jerzy Krauza, szef klubu Nasze Piekary i bliski współpracownik prezydenta Stanisława Korfantego naigrywał się z radnego Flodrowskiego.
- Nie rozumiem interesy, której swojej koleżanki Pan reprezentuje. swojej koleżanki czy jakiejś innej koleżanki - w tak merytoryczny sposób zabrał głos podczas komisji radny Krauza.
Bez komentarza.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

WYJAŚNIENIA PANI PREZES

środa, 27 czerwca 2012 23:54

 

   Uprzejmie informuję, że w Piekarskim Centrum Medycznym sp. z o.o. w celu optymalizacji kosztów planuje się zmiany organizacyjne w zakresie sprzątania. Brane jest pod uwagę wykonywanie tych usług przez firmę zewnętrzną bądź realizację świadczeń w ramach umów cywilno-prawnych (jest to praktykowane w większości szpitali). Zaproponowano także personelowi, że może sam w ramach działalności gospodarczej przejąć sprzątanie w szpitalu. Na spotkaniu z personelem wytłumaczone zostały powody podejmowania przedmiotowych decyzji przez pracodawcę oraz plusy i minusy takich działań dla pracowników. Na spotkaniu tym uzgodnione zostało, że decyzje co do dalszych kroków zarząd podejmie na początku czerwca 2012 czekając na ewentualne uwagi i propozycje personelu. Wynik tych konsultacji będzie miał wpływ na dalsze postępowanie.
   Pragnę podkreślić, że do obowiązków Zarządu należy dążenie do racjonalizacji kosztów i do stabilizacji finansowej Spółki, a to przekłada się przede wszystkim na poprawę jakości świadczonych usług medycznych, ale także na stabilną pracę i wynagrodzenie dla pracowników.
   W mojej ocenie pismo, które zostało wysłane do radnego Krzysztofa Turzańskiego stara się wprowadzić go w błąd. Z moich obserwacji wynika, iż większość pracowników docenia zmiany jakie są dokonywane w Piekarskim Centrum Medycznym, wierząc w przyszłość tego Szpitala. Dzięki ich zaangażowaniu udało się wypracować dobry wizerunek jednostki oraz rozszerzyć działalność medyczną.

Anita Wardzyk-Kulińska
Prezes Zarządu PCM


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

PRACOWNICY WOLĄ ŚMIECIÓWKI?

środa, 27 czerwca 2012 10:53

 

   Podczas prac komisji przepytaliśmy prezes Piekarskiego Centrum Medycznego i okazało się, że... zmiany zatrudnienia są z inicjatywy pracowników i jest to dla nich okazja, żeby więcej zarobić. A list, który otrzymałem to próba wprowadzenia radnych i mieszkańców w błąd.
   Były spotkania indywidualne i grupowe z pracownikami i takie przyjęto ustalenia. Jak się okazało, protokołu z tych spotkań czy pisemnie spisanych ustaleń nie ma, trzeba więc wierzyć na słowo.
   Szczerze mówiąc wyjaśnienia pani prezes mnie nie przekonały. Bo z jednej strony mówi, że trzeba ograniczać koszty,  z drugiej, że pula pieniędzy zostanie do podziału. Koszty zatrudnienia się zmniejszą o dodatkowe płatności jak np. fundusz świadczeń socjalnych, ale... ile na tym oszczędzi PCM - takich danych pani prezes nie ma. Jej odpowiedź brzmi: "na pewno PCM do tego nie dołoży". Jak można planować jakiekolwiek ruchy, bez szczegółowych wyliczeń? Oczekiwałem konkretnych informacji ilu jest pracowników, ile kosztuje ich zatrudnienie i ile oszczędzi PCM na zmianie organizacji pracy. Nie uzyskałem odpowiedzi na te pytania.
   Wiadomo, że salowe zarabiają 1500 zł brutto - to wynagrodzenie zasadnicze. Zdaniem pani prezes ogólnie wynagrodzenie jest wyższe, bo dochodzą do tego dodatki za noce i święta. Ile konkretnie - brak danych. Około 1300 złotych na rękę.
   Na pytanie radnych czy jest możliwość zatrudnienia na etatach - prezes odpowiedziała jednoznacznie, że nie. Czy jest szansa na zbilansowanie spółki... też raczej nie. Przynajmniej nie w najbliższym czasie.
   Zresztą pani prezes nie wie też jak wygląda bilans spółki za pierwszy kwartał tego roku. Wiadomo, że w zeszłym roku PCM przyniosło stratę w wysokości 3 756 000 zł. W tym roku planowana jest strata na podobnym poziomie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

PIEKARSKIE CENTRUM MEDYCZNE - są pytania

środa, 20 czerwca 2012 16:00

 

   W nawiązaniu do poprzedniego wpisu krótka informacja. Złożyliśmy wniosek o zaproszenie pani prezes Piekarskiego Centrum Medycznego na najbliższą komisję zdrowia, żeby wyjaśniła zaistniałą sytuację. Do czasu najbliższej sesji Rady Miasta powinniśmy poznać także wyniki działań prezydenta w tym temacie, o co wnioskowałem osobiście. Jeśli uważacie Państwo, że powinniśmy jeszcze jakieś kwestie poruszyć podczas tej komisji - czekamy na Wasze uwagi. Można je zostawić w tym miejscu (w komentarzach) lub poslać mailem: turzanski@wp.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

UMOWY ŚMIECIOWE W SZPITALU? WOŁANIE O POMOC

wtorek, 19 czerwca 2012 9:53

 

   Pracownicy Piekarskiego Centrum Medycznego alarmują, że źle traktowany jest podstawowy i średni personel medyczny. Z listu, który otrzymałem wynika, że sprzątaczkom i salowym zaproponowano złożenie wypowiedzeń umów o pracę w zamian za obietnicę zatrudnienia na podstawie umowy zlecenia.
   Umowy śmieciowe gwarantują niższe koszty, bo pracownik nie może skorzystać z urlopu, nie pójdzie na L4. Tylko czy jest to sprawiedliwe? Problem zgłosiłem prezydentowi prosząc o wyjaśnienia. Temat pojawił się także na sesji Rady Miasta, ponieważ pracownicy skarżyli się także innym radnym. Prezydent zapowiedział, że poprosi o wyjaśnienia panią prezes.
   Z mojej perspektywy sytuacja finansowa po prostu jest zła. Komercjalizacja szpitala, która miała przynieść efekty najzwyczajniej w świecie się nie sprawdziła. Mimo ciężkich pieniędzy pompowanych w Szpital Miejski problemy pozostały. W efekcie zarząd posuwa się do kroków opisanych w liście. Cudowne uzdrowienie sytuacji nie nastąpiło. Autorka listu porusza zresztą więcej problemów dlatego poniżej załączam pełną treść listu:


Witam serdecznie Panie Turzański!

    Nie wiem jak Pan to nazwie czy tak jak ja WOŁANIEM O POMOC...czy zwykłym donosem. Wszystko jednak co tutaj napiszę jest prawdą...i wszystko co tutaj napiszę może Pan wykorzystać w gazecie. W sumie właśnie na tym bardzo by mi zależało.

    Chyba jestem drugą osobą, która chce głośno choć / nie jawnie, gdyż boję się stracić pracę/ powiedzieć-napisać jak źle się dzieje w PCM Szpitalu Miejskim. Głównie chodzi mi o traktowanie podstawowego i średniego personelu.

    Zacznę od podstawowego personelu. Nasza szanowna Pani Prezes wpadła na genialny pomysł aby wszystkie sprzątaczki-salowe same złożyły wymówienia o pracę, a ona zatrudni je na Umowę Zlecenie!!!!!!! Czy to jest normalne?? Jak ona traktuje swoich pracowników, kobiety które mają po 25 lat pracy, które ciężką pracą są już wyeksplatowane? Które przechodząc na taką umowę, nie mając urlopu, nie mogąc pójść na L4 bo szkoda będzie każdego grosza, poprostu się wykończą. Zresztą co za parodia - to nie one zostaną zwolnione, tylko one same mają się zwolnić!!!!!!!!!!!! Jak się ma to do prawa, jak można tak postępować z ludźmi??!! Kobiety są zdruzgotane, nie wiedzą jak postąpić, boją się głośno powiedzieć NIE. Więc ja w ich imieniu WOŁAM O POMOC!!!!!!!! Jak długo Pani Prezes będzie tak szkalować swoich pracowników???

    Teraz może o średnim personelu. Jak zwykle panie pielęgniarki otrzymały podwyżki, reszta średniego personelu jak statystyka, rejestracja, dział zaopatrzenia itd., oczywiście nie otrzymał podwyżki...powód..dostał podwyżkę w styczniu. O ile mi wiadomo było to wyrównanie do średniej krajowej i nie była to podwyżka tylko konieczność ze strony Pani Prezes, która MUSIAŁA dać tak jak każą przepisy. Więc znowu zniewaga personelu, który naprawdę ciężko pracuje za 1.000 zł!!!!!!!!!!!!!!

    Tak to prawda za 1.000 zł, kobiety z tych działów pracują ciężko, bo obsługa programów, wprowadzanie danych, przeliczanie tego wszystkiego na punkty a co za tym idzie na pieniądze dla PCM-u to nie lada sztuka, biorąc pod uwagę ciągły stres i nagonki, i pretensje dlaczego to jest jeszcze  niegotowe albo są błędy, albo braki w dokumentacji.

    I choć kobiety robią wszystko jak się należy, gdy jest dobrze to jest dobrze...ale nie mają z tego nic. Żadnej premii, żadnej satysfakcji. Natomiast gdy jest coś nie tak, od razu jest to powód do pretensji...i DYWANIKA u Pani Prezes. Niestety praca tych pań często wiąże się z ciągłymi zastępstwami...czasami nawet jedna osoba musi obstawić dwa do trzech stanowisk pracy!!!!!!!!!!!! No i wiadomo, mowy nie ma o premii.

    Premie w PCM-e otrzymują jedne i te same osoby niestety...i to wcale nie za jakąś dodatkową pracę, poprostu dostają i już. Więc znowu WOŁAM O POMOC!!! Jak tak można!!!

    Inni mogą chorować, laitowo podchodzić do pracy bo i tak dostaną to co chcą...inni natomiast mają niestety z tego tytułu kłopoty.

    Jeszcze jedna sprawa...która skrupulatnie jest tuszowana w PCM-e. Niedawno jedna z pracownic zakłuła się igłą przy biopsji. Nie była przeszkolona, nie ma żadnych uprawnień żeby asystować przy takich badaniach...i co się okazało. TO ONA JEST WINNA!!!!!!!!!!!!!! Na dodatek sama musiała odnaleźć osobę, aby można było pobrać jej krew do sprawdzenia czy nie jest na coś chora!!!

    Jak Pan czyta wiele dzieje się złego w PCM-e. Wiele spraw jest zatajonych, robionych bezprawnie.

    Proszę nam pomóc...nie wiemy jak sobie poradzić z tymi ZWYCZAJAMI. Jest nam źle, ale boimy się o pracę a nie wiemy jak możemy sobie  pomóc. Więc co prawda anonimowo ale szczerze opisałem naszą-pracowników sytuację.

    Może Pan opublikować mój list do Pana. Może odważą się inne osoby też napisać do Pana. Może jak Pani Prezes przeczyta ten list...zmieni swoje postępowanie. A może wywołam burzę i będzie jeszcze gorzej... wtedy znowu do Pana napiszę.

 

Pracowniczka Piekarskiego Centrum Medycznego


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

PREZYDENT vs MIESZKAŃCY

poniedziałek, 18 czerwca 2012 10:04

 

   Nasz głos, głos mieszkańców liczy się raz na cztery lata - podczas wyborów, a później nie ma już żadnego znaczenia. Władza może wszystko, a szarzy, zwykli ludzie nie mają nic do powiedzenia. Okazuje się, że to tak nie do końca.

   Brutalnie z rzeczywistością zderzył się prezydent Bytomia Piotr Koj. Powstała grupa inicjatywna, zebrała wymaganą ilość podpisów i... odbyło się referendum w sprawie odwołania prezydenta i Rady Miejskiej. Chociaż władze miasta zniechęcały do udziału w głosowaniu frekwencja przeszła oczekiwania organizatorów. Wczorajszy dzień okazał się decydujący dla przyszłości miasta. Mieszkańcy zdecydowali bowiem o odwołaniu prezydenta i radnych.

   Wyniki są miażdżące -  na niemal 29 000 głosujących, 97 procent opowiedziało się za odwołaniem prezydenta Piotra Koja. W jego obronie stanęło zaledwie 771 osób. Porażka urzędującego prezydenta stała się faktem. Zdaniem inicjatorów referendum to szansa na realizację programu naprawczego dla miasta ponad podziałami politycznymi oraz na zerwanie z układami i głosowaniami politycznymi. Prezydent i radni muszą mieć świadomość kogo reprezentują, bo w przeciwnym razie mogą zostać odwołani.

   Podstawowymi argumentami za odwołaniem prezydenta Koja były: arogancja władzy, realizowanie polityki niezgodnej z oczekiwaniami mieszkańców, likwidacje tramwaju, szkół, brak remontów, inwestorów i wizji rozwoju miasta.

 

http://bytom.naszemiasto.pl/artykul/1445663,wyniki-referendum-w-bytomiu-prezydent-odwolany,id,t.html#be8dddc8c6e6868e,1,3,5


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

POZORNE KONSULTACJE

wtorek, 05 czerwca 2012 9:09

 

   Ostatni materiał o konsultacjach społecznych opublikowany w Przeglądzie Piekarskim nie poprawił sytuacji. Prezydent wciąż niezwykle nonszalancko traktuje obowiązek ich przeprowadzania.
   Właśnie ogłoszone zostały konsultacje społeczne w sprawie określenia dni i godzin handlu w Piekarach Śląskich. I będę trwały całe 8 dni! To i tak dłużej niż zazwyczaj. Być może powodem jest nadchodzący kolejny długi weekend związany z tym, że w czwartek mamy wolne i wiele osób wydłuży je sobie do końca tygodnia...
   Pomijam już fakt, że zgodnie z zarządzeniem prezydenta konsultacje prowadzone są wstecz - od 5 czerwca do 12 maja. Liczę jednak na to, że to błąd a nie celowe działanie. Chociaż w sumie dlaczego nie? Ten tryb prowadzenia konsultacji społecznych i tak jest pozorny.
   Zgodnie z zarządzeniem informacja o konsultacjach pojawiła się na stronie internetowej UM, BIP i tablicy ogłoszeń. Tylko wbrew pozorom wcale nie łatwo jest ją znaleźć. Ale przecież nie o to chodzi, żeby informacja o konsultacjach była powszechnie dostępna.


http://www.bip.piekary.pl/?p=document&action=show&id=29248&bar_id=13544

 

Rozporządzenie prezydenta:

konsultacje


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

PRZEPYCHANKI UCHWAŁOWE

środa, 09 maja 2012 9:39

 

   Od ponad roku trwa debata dotycząca dozwolonych godzin otwarcia sklepów i restauracji w Piekarach Śląskich. Materiały na ten temat ukazały się w Twoich Piekarach i Przeglądzie Piekarskim. Polecam jedną i drugą gazetę, bo pozwala to wyrobić sobie opinię w szerszym kontekście.
   Z tekstu w konkurencyjnej prasie i wypowiedzi prezydenta wnioskuję, że nie składa jeszcze broni i zachęca mieszkańców do udziału w konsultacjach społecznych.
Niestety, materiał nie porusza (i w ogóle mnie to nie dziwi) absurdalnej kwestii dzielenia piekarni i cukierni na lepsze i gorsze. Zgodnie z propozycjami prezydenta 24 godzinna Piekarnia/Cukiernia w Brzozowicach powinna zostać zamknięta. I ten sam los powienien spotkać nowo otwartą filię na ulicy Bytomskiej. Czyżby jednak w nocy opłacało sprzedawać się coś więcej niż tylko alkohol?
   I na koniec słowo komentarza do wypowiedzi radnego Podzimskiego, który ma uroczy sposób przeczenia samemu sobie. Gorący zwolennik uwolnienia godzin handlu, inicjator podobnej uchwały w poprzedniej kadencji - dziś na łamach miejskiej prasy twierdzi, że cieszy go fakt, że przedsiębiorcy tego nie oczekują wbrew pomysłom (złych w domyśle) radnych opozycji.
   Zresztą podczas prac komisji - jej przewodniczący także nie poparł logicznej poprawki do uchwały, chociaż wydawała się naturalna z perspektywy poglądów głoszonych przez radnego.
   Teoretycznie cały problem opiera się na sprzedaży alkoholu. Niestety, w dyskusji nie padły żadne konkretne liczby. Nie wiemy ile było interwencji związanych z działalnością konkretnych sklepów (poza Kozłową Górą, gdzie nie było ani jednej), brakowało danych porównawczych jak wprowadzenie ograniczenia handlu w godzinach nocnych wpłynęło na poprawę bezpieczeństwa, czy też informacji z ościennych miast, gdzie taki handel jest dozwolony. Komendant policji robił za to wielkie oczy słuchając z ust prezydenta miasta, że policja sobie z problemem zakłóceń porządku i naruszeń prawa nie radzi.
   Na przykładzie tej jednej, konkretnej uchwały widać wyraźnie, jak mało jest merytorycznej dyskusji, a jak wiele polityki w pracy nad uchwałami. Pogadać sobie możemy, a i tak wszyscy wiedzą jak głosować. Potraficie Państwo uwierzyć, że nasze różnice poglądów przebiegają zawsze w miejscu podziałów klubowych?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

SEKSISTOWSKA WYPOWIEDŹ?

wtorek, 08 maja 2012 22:05

 

   Na ostatniej sesji Rady Miasta było wiele ciekawych wątków. Jednym z nich był Przegląd Piekarski... Radny Jerzy Krauza narzekał, że w redakcji PP niełatwo kogoś zastać. No cóż. Odpowiedziałem, że dajemy sobie radę bez sekretarki, ale jak tylko miasto w PP zainwestuje tak jak w Twoje Piekary kilkaset tysięcy rocznie, to chętnię jedną zatrudnię i będzie czekała na szanownego radnego z otwartymi ramionami. I tu oburzył się radny Tomasz Cisek stwierdzając, że jest to wypowiedź seksistowska! I to taka, jakiej świat nie widział. 

   Nie wiem o czym sobie pomyślał radny i co mu się marzy, ale cytuję za DZ: "Merkel zapewniła, że chce dobrze i intensywnie współpracować z nowym prezydentem Francji, którego przyjmie w Berlinie Z OTWARTYMI RAMIONAMI." Widać nie takie rzeczy świat widział. I chyba jednak nie chodzi o taki kontekst jaki radnemu Ciskowi się... hm... nasunął. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

CYTATY DNIA

wtorek, 24 kwietnia 2012 21:37


   Prace komisji Rady Miasta zwykle przynoszą niezwykłe sformułowania, ktore chyba warto cytować. I być może zapamiętać. Z dzisiejszych obrad wybrałem dla Państwa dwie wypowiedzi, które obiły mi się o uszy. Jak ktoś nie wierzy, to te i inne mądrości są nagrywane, więc można ich posłuchać...

 

"Te cyferki, to ja się sama gubię" - Teresa Szaflik, dyrektor Miejskiego Domu Kultury (o sprawozdaniu finansowym własnej placowki)

 

"Ta odpowiedź jest okrągła" - Krzysztof Seweryn, przewodniczący Rady Miasta (o odpowiedzi dla mieszkańców, wypracowanej przez radnych, a nie zawierającej absolutnie żadego konkretu)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

WESOŁYCH ŚWIĄT

poniedziałek, 23 kwietnia 2012 22:27

 

   Na świecie zdarzają się rzeczy, które nie śniły się filozofom. Dziś na przykład radni odebrali... życzenia świąteczne od posla Grzegorza Tobiszowskiego. Niby dlaczego nie? Lepiej późno niż wcale. Na początku myślałem, że to moja opieszałość i zbyt późne dotarcie do UM, ale podobne koperty mieli koledzy i koleżanki radne. I ktoś radośnie mnie radośnie zapytał: "o, też dostałeś życzenia?". Nie ma co się krzywić tylko trzeba wyjść z życzliwością do człowieka. Wesołych Świąt! Dobrych życzeń nigdy za wiele. Zresztą jak się nad tym głębiej zastanowić, to przecież Boże Narodzenie tuż, tuż, a zaraz po nim... Wielkanoc.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

KOLEJNY PRZEGRANY PROCES

piątek, 13 kwietnia 2012 18:25

 

   Ciąg dalszy pojedynku MZKP - Piekary Śląskie. Nasze miasto przegrało apelację i sąd ponownie przyznał rację związkowi. Miasto ma zapłacić 1 mln 119 tys. złotych plus odsetki od stycznia 2009 roku. Łącznie około 1,7 miliona złotych. Wyrok nie jest prawomocny, miasto może jeszcze wnieść o kasację. Prezes MZKP Henryk Szudy jest jednak przekonany, że prędzej czy później nasze miasto zapłaci. A MZKP pieniądze przeznaczy na nowy dworzec autobusowy w Tarnowskich Górach, którego budowa już ruszyła.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

PISMO DO DYREKTORA... ZGM

środa, 11 kwietnia 2012 22:50

 

   Temat Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej powraca nieustannie w nowych odsłonach. Tym razem kolejny problem porusza Anna Kryś. W piśmie do dyrektora Macieja Treli prosi o wyjaśnienie następujących kwestii:

 

- na jakiej podstawie Panowie dokonujący napraw/wymiany liczników centralnego ogrzewania stwierdzili, że mój licznik jest „zdewastowany”, skoro nikt nawet nie poinformował lokatorów, których mieszkania zostały wyposażone w instalację c.o w jaki sposób te liczniki odczytywać?  Zapewniam Pana, że interesem nikogo z nas nie jest niszczenie w/w liczników, a ja o tym, że mój licznik nie działa dowiedziałam się z treści pisma z dnia …

- proszę o informację kiedy i przez kogo, a w szczególności chodzi mi o uprawnienia tych osób są dokonywane odczyty liczników centralnego ogrzewania i ciepłej wody i dlaczego lokatorzy, jako osoby najbardziej zainteresowane nie są o tym fakcie informowani?

- w jakim terminie zostaną skorygowane faktury za centralne ogrzewanie za miesiąc luty 2012 roku dla mieszkańców bloku przy ulicy Alojzjanów 2, klatki 1-3 w związku z błędem w odczycie licznika lokatora zamieszkałego w klatce pierwszej mieszkanie 8? Zawyżona kwota na fakturze wpływa na wysokość faktur wszystkich lokatorów w/w bloku, a nie sądzę by ktoś był zainteresowany płaceniem za błędy pracowników ADM 2!

- w związku z cyklicznymi, comiesięcznymi odczytami liczników c.o i ciepłej wody proszę również o rozważenie możliwości, by przy tych odczytach był zawsze obecny któryś z lokatorów. Myślę, że ze strony lokatorów nie będzie to żaden problem, a tym bardziej nie powinien ze strony ADM 2.

- proszę o odpowiedź dlaczego Panowie, którzy zostali wyznaczeni przez ADM 2 do naprawy liczników c.o nie mieli żadnych plakietek, które umożliwiłyby ich identyfikację? Czyżby byli tam incognito? Skoro ktoś oskarża mnie o dewastację licznika, chyba mam prawo wiedzieć kto, poza mną ma do niego dostęp, czyż nie?

 

   Proszę o uważne przyjrzenie się pracy ADM 2. Mam wrażenie, że dla pracujących tam osób lokatorzy są niestety ciągle złem koniecznym i poważne potraktowanie powyższego pisma.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

PREZYDENT PROPONUJE ZAMKNĄĆ ŻABKI WCZEŚNIEJ

wtorek, 10 kwietnia 2012 14:08

 

   W Piekarach Śląskich zgodnie z prawem trzeba zamykać sklepy o 24.00. Teoretycznie 24 godzinna piekarnia i cukiernia w Brzozowicach działa... nielegalnie. Dzięki lukach w prawie tę działalność można prowadzić. Prezydent proponuje zaostrzeć reguły gry. Zgodnie z zaproponowanym przez prezydenta Stanisława Korfantego projektem uchwały sklepy trzeba będzie zamykać już o... 22.00. Czyli w Żabkach nie będzie można robić zakupów jak do tej pory do 23.00. Projekt uchwały, jeśli radni przyjmą go w zaproponowanym przez prezydenta kształcie wymusi likwidację wspomnianej wyżej cukierni.
   Temat powraca falami. Obowiązujące do tej pory i moim zdaniem zbyt restrykcyjne prawo próbowano  zmienić już w 2007 roku. Projekt liberalizacji przepisów nie zyskał jednak akceptacji radnych.
   Jeszcze w 2010 roku na prośbę mieszkańców Klub Radnych Krzysztofa Turzańskiego złożył krótki projekt uchwały w tej sprawie. Zgodnie z nim, decyzję o tym czy chcą czy nie chcą prowadzić działalności w nocy, podejmować będą przedsiębiorcy.
   Projekt uchwały w  sprawie określenia dni i godzin otwierania oraz zamykania placówek handlu detalicznego, zakładów gastronomicznych i zakładów usługowych na terenie miasta Piekary Śląskie przygotowany przez nasz klub trafił pod obrady komisji. Okazał się zbyt liberalny. Udało się jednak wypracować satysfakcjonujący kompromis. Uchwała utknęła u prezydenta, który zamiast się do niej odnieść - przygotował własny, jeszcze bardziej restrykcyjny projekt.
   W założeniach teoretycznych prezydentowi chodziło o ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu. W praktyce - w uchwale nie ma ani słowa o tym problemie. Zamiast tego jest zakaz handlu, który ma obowiązywać od 22.00.
   Radni będą dyskutować na ten temat podczas obrad komisji, a prezydent już zapowiedział, że wezmą w nich udział zwolennicy takiego rozwiązania. Niestety, komisja odbywa się w środku dnia - o godzinie 14.00, więc z pewnością nie stawią się na nią, żeby przedstawić swoje opinie osoby studiujące, czy pracujące. Propozycja dyskutowania o problemie w godzinach popołudniowych została odrzucona.
   Tak się składa, że jestem częstym klientem Żabki. Wieczorem zdarza mi się kupować podstawowe produkty spożywcze, niezbędne do późnej kolacji. Bywa i tak, że mam "smaki" na konkretny sok, colę czy lody. Proponowane przez prezydenta rozwiązanie mnie osobiście pogorszy warunki życiowe w Piekarach Śląskich. Ale jak zawsze w takich sytuacjach - ilu ludzi, tyle opinii. Jakie są Wasze?

 

PROJEKT UCHWAŁY LIBERALNEJ

PUBLIKACJE PRASOWE (dziennik, gwarek, wyborcza)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

ZGM - historii ciąg dalszy

czwartek, 05 kwietnia 2012 8:58

 

   Zakład Gospodarki Mieszkaniowej to... temat rzeka. Bez względu na ilość opublikowanych materiałów, bez względu na ilość złożonych przez radnych interpelacji i rodzaj odpowiedzi na nie, niemal każdego dnia zgłasza się kolejna osoba z nową sprawą. Z drugiej strony, skoro do ZGM trafia ok. 1,5 tysiąca skarg rocznie, to nie ma się czemu dziwić. Średnio wychodzi cztery osoby dziennie. Poniżej list od Czytelnika w sprawie zaległości czynszowych:

 

   Pisze do Pana, gdyż to co ostatnio napisano na temat ZGM-u w Przegladzie Piekarskim to jedynie kropla w morzu....Ja regularnie płacę czynsz, nawet z góry, ale dostałem informację o zaległości ok 450 zł. Nie napisano oczywiście czego dotyczy konkretnie ta zaległość, za jaki miesiąc, tylko, że zaległość jest z przed 4 lat.
   Dyrektor ZGM obiecał odpisać na zaistaniały problem, minęło 2 lata... Kolejne wezwanie, odsetki urosły... Osobiście z żoną udałem się do ZGM z pytaniem dlaczego Dyrektor nie odpisał? Żona jest księgową z zawodu, a Pan Dyrektor potraktował nas jak "lumpów" chociaż  regularnie płacimy wszystkie płatności, oboje pracujemy zawodowo z żoną. Po prostu od czasu zmiany Dyrekcji w ZGM źle się dzieje.
   W końcu wyjaśniono sprawę i okazało się, że była to wina ZGM. Gdybyśmy nie walczyli o swoje, to pewnie zapłacilibyśmy tę kwotę. Warto było, bo z tego co słyszałem, to co 5 rodzina dostała jakieś zaległości. Ciekawy sposób na szukanie oszczędności i wyłudzanie pieniędzy. Jak można nie uzasadniać na fakturze za co mam płacić? Jak w sklepie kupię bułke to paragon dostaję i wiem za co zapłaciłem. Wydaje mi się też, że jak nie zapłacę czynszu to ZGM od razu powinien to monitorować i wysłać jakieś wezwanie czy informację,a nie odzywać się po paru latach. Mieszkańcy zbierali podpisy odnośnie Dyrekcji ZGM, ale dyrektora nikt nie ruszy.

Pozdrawiam
Czytelnik (imię i nazwisko do wiadomości redakcji


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

O PROFORTALICIUM

wtorek, 03 kwietnia 2012 1:55

 

   Jeśli prezydent Stanisław Korfanty o czymś nie wie, to sądzi, że to nieprawda. W Przeglądzie Piekarskim pojawiło sie stwierdzenie, żę Piekary Śląskie straciły prężnie działające na całym Śląsku Stowarzyszenie ProFortalicium, które przenosi się do Bytomia. Prezydent zareagował natychmiast pisząc sprostowanie.
"Według aktualnych dokumentów dot. tej organizacji - Stowarzyszenie Na Rzecz Zabytków Fortyfikacji "ProFortalicium" zarejestrowane jest w Piekarach Śląskich".
   No cóż. Można uparcie trzymać się papierów, albo faktów. Więc chociaż prezydent twierdzi, że to nie prawda, że Piekary straciły Stowarzyszenie, to takie są fakty. Tylko prezydent o tym jeszcze nie wie. Spieszę więc z wyjaśnieniami.
   O tym, że Stowarzyszenie chce się wyprowadzić z Piekar Śląskich mówiono od dawna. Dlaczego? Bo w naszym mieście nie ani dobrego klimatu, ani dobrej współpracy władz miasta ze Stowarzyszniami. Na walnym zgromadzeniu Stowarzyszenia ProFortalicium zapadła decyzja o przeniesieniu Stowarzyszenia do Bytomia. Decyzja zapadła jednogłośnie. Nie znalazł się nikt, kto głosowałby za pozostaniem w Piekarach Śląskich. Myślę, że prezydent powinien się nad tym zastanowić zamiast pisać sprostowania prawdziwych informacji. 
   O przenosinach Pro Fortalicium prezydent przeczytał już w Przeglądzie Piekarskim, Dzienniku Zachodnim, moim blogu, więc może już uwierzył w prawdziwość tej informacji. A może trzyma się uparcie przekonania, że jednak są u nas. Przecież papier nie kłamie. Obawiam się jednak, Panie Prezydencie, że spotka Pana rozczarowanie. Prędzej czy później oficjalne dokumenty także do Pana dotrą. To tylko kwestia czasu. A fakt, pozostanie faktem.Zraził Pan do naszego miasta wartościowych, pełnych pomysłów i chęci do pracy społecznej ludzi, ktorzy teraz będą realizować swoje pasje w innym mieście. Z korzyścią dla tego miasta.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

O ZESPOLE SZKÓŁ NR 2

poniedziałek, 02 kwietnia 2012 23:09

 

   Mam dla Państwa dobrą wiadomość. Zespół Szkół nr 2 nie został zlikwidowany. Wynika to wprost z korespondencji skierowanej na ręce Macieja Wąsowicza, redaktora naczelnego PP. Stosowne sprostowanie zostało zresztą opublikowane w Przeglądzie, choć osobiście bym tego nie robił. Bo podstawy były marne. W obu poruszanych wątkach.
   "Prezydent Miasta nie jest uprawniony do dokonywania zmian w systemie oświaty. Jest to wyłączna kompetencja Rady Miasta. Oczywistą nieprawdą jest przypisywanie radnym zrzeszonym w Klubie Radnych Nasze Piekary likwidacji Zespołu Szkół nr 2. Rada Miasta podjęła decyzję o rozwiązaniu Zespołu Szkół nr 2 i przeniesieniu szkół do budynku ZS1 (wraz z uczniami, naczycielami i pozostałym personelem zatrudnionym w Zespole Szkół nr 2)".
   Niedawno pisałem, że łatwo jest podejmować decyzje, trudniej zmierzyć się z odpowiedzialnością za nie. Likwidacja ZS nr 2 jest bezpośrednią konsekwencją uchwały podjętej przez radnych Naszych Piekar, popieraną jako najlepsze rozwiązanie przez Prezydenta Stanisława Korfantego. I żadne sztuczki słowne tego nie ukryją. Nawiasem mówiąc, potraficie Państwo wskazać praktyczną różnicę między słowami "rozwiązanie" a "likwidacja"?
   Zespół Szkoł nr 2 nie istnieje. To fakt. Parafrazując prezydenta należałoby zapytać kto zlikwidował ZS nr2? Smerfy? Na szczęście sesje Rady Miasta są protokołowane i... nagrywane. Możecie Państwo posłuchać jak to się odbyło. I dlaczego nie przyjęto alternatywnego rozwiązania proponowanego przez Stowarzysznie. 
   Nawiasem mówiąc w najnowszym numerze PP ukazał się obszerny materiał dotyczący Zespołu Szkół nr 2. Krótka historia szkoły, której już nie ma pisana przez historyka i wicedyrektora ZS 2 - Dariusza Pietruchę.
   Można się teraz ukrywać za formułkami, przepisami i zapisami uchwał. Ale konsekwencji nie można ukryć. I jak czytam po raz kolejny o przeniesieniu wszystkich uczniów do Zespołu Szkół nr 1, a w praktyce nie przeszedł tam ani jeden uczeń - to nie mam już nawet siły się śmiać. Panowie, przyjmijcie wreszcie do wiadomości, że można było podjąć lepszą decyzję i przyznajcie się do błędu zamiast udawać, że nie macie z tym nic wspólnego. 
   A Państwu polecam:

   Relacja z sesji RM, wyniki konsultacji społecznych oraz pełne nagranie dyskusji w sprawie likwidacji Zespołu Szkół nr 2.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 20 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  3 043 064  

O mnie

Krzysztof Turzański

Piekarzanin. Politolog.
Twórca i wydawca
"Przeglądu Piekarskiego"
Społecznik.
Jeden z założycieli
Projektu UMWETU.
Piekarski Radny.

Związałem się z Piekarami Śląskimi, a owocem tego związku stał się wpierw Przegląd Piekarski, a następnie ten blog, na którym przyglądam się wszystkiemu co dzieje się w naszym mieście. Na ile to możliwe - nie tylko opisuję otaczającą mnie i moją rodzinę rzeczywistość, ale staram się także ją kształtować w ramach społecznego projektu UMWETU.

kontakt:
0509-234-972
e-mail: turzanski-pp@o2.pl

O moim bloogu

Ten blog to miejsce, w którym piszę o wszystkim co dzieje się w naszym miescie - Piekarach Śląskich. Od spraw najdrobniejszych, po "wielką politykę". A Państwo swobodnie komentujecie wszystkie wydarze...

więcej...

Ten blog to miejsce, w którym piszę o wszystkim co dzieje się w naszym miescie - Piekarach Śląskich. Od spraw najdrobniejszych, po "wielką politykę". A Państwo swobodnie komentujecie wszystkie wydarzenia i opinie. Blog był eksperymentem, a stał się jedyną w mieście platformą wymiany poglądów, uwag i argumentów w wszelkich interesujących Was sprawach. Wiele osób zaczyna dzień od sprawdzenia co nowego na blogu, a licznik odwiedzin co miesiąc wzrasta o ok. 20 000 odwiedzin. Dziękuję za zaufanie i zapraszam ponownie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 3043064
Wpisy
  • liczba: 3273
  • komentarze: 21359
Bloog istnieje od: 3893 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031