Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 429 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

DYKTATOR

piątek, 26 października 2012 7:24
Skocz do komentarzy

 

Historia toczy się tu i teraz, a może zupełnie gdzie indziej i znacznie wcześniej. Niektórzy twierdzą, że nigdy nie miała miejsca, bo skryba, który powieść przelał na papier nie zaznaczył tego wyraźnie. Ze względu na brak jakichkolwiek wskazówek wszystko pozostaje w sferze naszych domniemań i domysłów.

To opowieść o niezwykłym archipelagu Pieśla i dyktatorze jego siedmiu wysp: Ko, Ce, Sz, Br, Ka, Bz i Da, o walce o władze, wpływy, pieniądze i przywileje. Historia jak zwykle to bywa nie ma wyraźnego początku i końca. Ot, zwyczajnie kołem się toczy. Równie dobrze możemy więc zacząć snuć naszą opowieść dokładnie w tym miejscu...

 

Stakor, dyktator siedmiu wysp, trzasnął pięścią w stół uciszając wszystkich zebranych w pałacowej sali. Nie dało się ukryć, że był wściekły.

- Ten.. ten... - ze zdenerwowania dyktator zapomniał słów - ten...

- Niegodziwiec - usłużnie podpowiedział Jerkra, jego totumfacki.

- Niegodziwiec! Ten...

- Nikczemnik! Nędznik! Łotr! Podlec! - Jerkra wyraźnie się rozkręcał.

Znów huknęło, kiedy dyktator walnął w stół.

- To musi się skończyć! W normalnych warunkach kazałoby się gnojka ściąć lub rzucić lwom na pożarcie.

- Nie mamy lwów... - wtrącił Jerkra.

- Można z zoo pożyczyć. Nie w tym rzecz. Trzeba się typa pozbyć - raz na zawsze. Tylko zamiast metod prostych i "tradycyjnych", musimy to zrobić w sposób... cywilizowany.

Dyktator zmarszczył brew. Podwładni zamarli widząc zamyślonego wodza. W napięciu oczekiwali na rozkazy, które z pewnością zaraz wyda. Jego odwieczny rywal, Krztur, tym razem przesadził obsmarowując dyktatora i jego najbliższych współpracowników w lokalnym szmatławcu. Zresztą "Przegląd Archipelagu" raz za razem, opluwał wodza. Tym razem Krztur i jego drużyna wojów będzie jednak musiała ponieść konsekwencje. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że Stakor tak tego nie zostawi. Napięcie na sali osiągnęło już punkt graniczny, gdy dyktator westchnął cicho.

- "Głos Pieśli" i "Gazeta Poglądowa" muszą przedstawić prawdę - wydał wyrok - lud prosty naszych wysp musi poznać prawdę o krętactwach i machlojach tej zbieraniny. Nie mogą dłużej stanowić dla mnie zagrożenia... eeee... znaczy się zagrożenia dla ludu i całego archipelagu.

Dyktator wstał od stołu i podszedł do okna. Widok rozcierający się na ocean i wyspy rozrzucone na nim niby krowie placki zawsze go uspokajał.

- Moje... Moje królestwo. Mój skarb... - wyszeptał tak cicho, że nie usłyszał go nikt z poddany. A głośno dodał - Ograniczenia. Wieczne ograniczenia... Zawiadomić służby bezpieczeństwa. Niech też wezmą drani w obroty.

- Ale o czym mamy zawiadomić? - zapytał naiwnie ktoś z poddanych.

Złośliwy grymas wykrzywił twarz dyktatora.

- Jest człowiek, paragraf też się znajdzie - syknął - na wszelki wypadek zawiadomcie służby o wszystkim. O tym co wiecie, o tym czego się tylko domyślacie i o tym, co potraficie wymyślić. Niech się do niego dobiorą...

- Dobra decyzja, mój Panie - stwierdził totumfacki - nawet jak nic nie znajdą, to przynajmniej będą go męczyć. A i na widok narzędzi tortur ludzie miękną i mówią różne rzeczy...

- Otóż to, mój przyjacielu - uśmiechnął się dyktator, po raz pierwszy tego poranka - otóż to. A i można to wszystko zręcznie opisać... Nie będzie się bandzior poparciem ludu cieszył.

Ludzie odetchnęli z ulgą, lecz w tej samej chwili wzrok dyktatora siedmiu wysp padł na leżący w kącie, wymięty egzemplarz "Przeglądu archipelagu". W ciągu ułamków sekund przez twarz dyktatora zmieniła się nie do poznania.

- Znaleźć każdy dostępny egzemplarz tego szmatławca! Zniszczyć je. Spalić! - krzyknął przeraźliwie - Na co czekacie?! Wynosić się!!!

Ludzie rozpierzchli się natychmiast. Kiedy za ostatnim z podwładnych zamknęły się drzwi, Stakor usiadł za wielkim biurkiem i ukrył twarz w dłoniach.

- Jak on mógł? - szlochał cichutko.

Jerkra podszedł do niego, objął wodza czule i szepnął do ucha.

- Przetrwaliśmy gorsze burze, przetrwamy i tą. Krztur skacze jak pchła na uwięzi, miota się jak pies na łańcuchu, ale to ty jesteś dyktatorem. To my mamy władzę...

Dyktator podniósł głowę, spojrzał na niego i uśmiechnął się przez łzy.

- To ja mam władzę... - szepnął.

 

c.d.n.

literat

 

* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.

Podziel się
oceń
1
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 27 października 2012 21:31

    drogę do Rodzynka złe idee
    kolejne

    autor .

  • dodano: 27 października 2012 20:48

    Siódemka jest cyfrą magiczną. Zupełnie inaczej brzmi "Pieśla, archipelag siedmiu wysp" niż "Pieśla, archipelag dziewięciu wysp"... buhahahahha

    autor :-)

  • dodano: 27 października 2012 20:24

    Czyś ty oszalał chłopie?
    To jest opowiadanie o Pieśli.

    autor pssst

  • dodano: 27 października 2012 15:39

    7wysp? Tak? Właśnie się dowiedziałam, że Józefka i Osiedle Wieczorka nie należą do Piekar - gratulacje domorosły literacie...

    autor Mieszkanka Nie-Piekar

  • dodano: 26 października 2012 21:09

    "jak widze dyktatora, to marze, aby byc golebiem" (zaslyszane w necie)

    autor marzyciel

  • dodano: 26 października 2012 17:02

    DYKTATORA ZAPOMNĄ WSZYSCY, JAK NADEJDZIE PORA NA DYKTATORA.

    autor .

  • dodano: 26 października 2012 16:18

    Zaszczyty zmieniają obyczaje, ale rzadko na lepsze, zło jest zaraźliwe, taki morał z tekstu.

    autor mieszkaniec

  • dodano: 26 października 2012 15:54

    drogi literacie, zręczne jest w tym tekście podkreślenie, zwrócenie uwagi na drobny szczegół, podchodzenia do okna, strategia znana od lat, takie szprytne i niby niewinne, a jakże wymowne, super tekst !!!!!!!!!!!!!!

    autor prawda

  • dodano: 26 października 2012 14:54

    wypisz ,wymaluj Stasiu

    autor hase

  • dodano: 26 października 2012 14:23

    Nazwy wysp, imiona bohaterów wskazują że inspirację autor szukał w Korei Północnej.
    Nowa informacja z tego kraju 26.10.12 godz. 8 rano:
    Kim Chol, wiceminister armii Korei Północnej, został skazany na śmierć. Wyrok wykonano za pomocą salwy artylerii, by jak powiedział komunistyczny dyktator Korei Północnej Kim Dżong Un, nie został po nim nawet włos.

    autor *-O

  • dodano: 26 października 2012 14:00

    Szanowny Literacie,


    Zobowiązuję się do następującej rzeczy - mogę pisać kolejne odsłony tej opowieści.
    Ze względu na ważne sprawy osobiste, moje personalia ujawnię Autorowi blooga.

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników bloga Pana Turzańskiego z nadzieję, że nie wszystkich w Piekarach Śląskich ZNIEWOLIŁ, OGŁUPIŁ I "oCZAROWAŁ S. Korfanty.

    autor sumienie

  • dodano: 26 października 2012 13:47

    Turzański ty naprawdę masz popieprzone w głowie. To już jest nudne jak flaki z olejem. Nadajesz się na prezesa PZPNu.

    autor twój były wyborca

  • dodano: 26 października 2012 13:27

    Czy dyktator ma wąsy, bo autor nie zawarł tej informacji w tekście...

    autor wąsacz

  • dodano: 26 października 2012 12:23

    Dyktator siedmiu... wysp :-)))))

    autor :-)

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 27 maja 2017

Licznik odwiedzin:  2 971 105  

O mnie

Krzysztof Turzański

Piekarzanin. Politolog.
Twórca i wydawca
"Przeglądu Piekarskiego"
Społecznik.
Jeden z założycieli
Projektu UMWETU.
Piekarski Radny.

Związałem się z Piekarami Śląskimi, a owocem tego związku stał się wpierw Przegląd Piekarski, a następnie ten blog, na którym przyglądam się wszystkiemu co dzieje się w naszym mieście. Na ile to możliwe - nie tylko opisuję otaczającą mnie i moją rodzinę rzeczywistość, ale staram się także ją kształtować w ramach społecznego projektu UMWETU.

kontakt:
0509-234-972
e-mail: turzanski-pp@o2.pl

O moim bloogu

Ten blog to miejsce, w którym piszę o wszystkim co dzieje się w naszym miescie - Piekarach Śląskich. Od spraw najdrobniejszych, po "wielką politykę". A Państwo swobodnie komentujecie wszystkie wydarze...

więcej...

Ten blog to miejsce, w którym piszę o wszystkim co dzieje się w naszym miescie - Piekarach Śląskich. Od spraw najdrobniejszych, po "wielką politykę". A Państwo swobodnie komentujecie wszystkie wydarzenia i opinie. Blog był eksperymentem, a stał się jedyną w mieście platformą wymiany poglądów, uwag i argumentów w wszelkich interesujących Was sprawach. Wiele osób zaczyna dzień od sprawdzenia co nowego na blogu, a licznik odwiedzin co miesiąc wzrasta o ok. 20 000 odwiedzin. Dziękuję za zaufanie i zapraszam ponownie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2971105
Wpisy
  • liczba: 3273
  • komentarze: 21353
Bloog istnieje od: 3808 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031